Oj tak, Mokunko, to Twoje i tylko Twoje określenie pozwoliłam sobie użyczać bo bardzo mi się spodobało.
Jak by to określić ... hm... zazdraszczam Ci takich fajnych słówek. Hihihihi Pozdrawiam :-)
Zdopingowana aktywnością Adama i Stasia, zawstydzona własnym lenistwem, ruszyłam na podbój Gdyni.
Wiadomo, że zabytków tu tyle „co kot napłakał” ponieważ miasto jest młode. Główną atrakcje stanowi morze i cumująca przy Skwerze Kościuszki różnego rodzaju flota. Można tu zwiedzić okręt wojenny ORP „Błyskawica” lub jeden z najpiękniejszych zachowanych żaglowców na świecie - "Dar Pomorza" czy też skosztować morskich przysmaków na stylowym „Dragonie”. Obok „Daru Pomorza” cumuje bliźniaczy, szkoleniowy „Dar Młodzieży” należący do Akademii Morskiej w Gdyni.
Pogoda dzisiaj niezbyt piękna, słoneczka ani na lekarstwo, na końcu skweru wieje lodowaty wiatr i aparat w rękach prawie zamarza. Rękawiczek oczywiście zapomniałam, dobrze, ze czapę na drutach ciepłą sobie zrobiłam i teraz główka ma ciepełko :). Pstrykam kilka fotek i zmykam w miejsce osłonięte od wiatru – pod budynek Akwarium Gdyńskiego. Tu jeszcze fotka przez piwniczne okienko i skręcam do Portu Jachtowego. Tutaj zarówno na wodzie jak i na lądzie, oczekują na sezon różne jachty – duże, małe, niektóre czekają na nowego właściciela kusząc przyczepionym do burty ogłoszeniem.
Wychodzę na dziwnie „pooraną” plażę, nie wiem czy to prace mające na celu oczyszczenie piasku czy jakaś inwestycja może? Hmmm… w wolnej chwili popytam ludzi lub poszukam w Internecie, bo nie daje mi to spokoju.
Tuż przy plaży, na początku Bulwaru znajduje się Muzeum Marynarki Wojennej. Pstrykam fotki przez płot i nie wchodząc na bulwar ruszam w przeciwnym kierunku. Mijam znajdujący się w remoncie Teatr Muzyczny i kieruję się na ul. Starowiejską, gdzie znajduje się jeden z nielicznych gdyńskich zabytków. To wybudowany w 1904 roku Dom Abrahama. I chociaż pierwszymi właścicielami była rodzina Skwierczów, to dom zasłynął dzięki Antoniemu Abrahamowi, który przez całe życie walczył o polskość swojej ziemi. Podczas zaboru pruskiego krzewił wśród tutejszej ludności świadomość narodową, pisał patriotyczne artykuły , walczył w I Wojnie Światowej . Abraham został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego imię nosi biegnąca nieopodal jedna z gdyńskich ulic. W Domu Abrahama mieści się obecnie filia Muzeum Miasta Gdyni.
Kolejnym punktem wycieczki jest Plac Neptuna. Mało kto wie, że takowy w Gdyni istnieje, Neptun kojarzy się raczej z Gdańskiem. Nie wiem dlaczego ubzdurało mi się, że stoi tam też niewielki pomnik władcy mórz. Być może stał tam dawniej, a może tylko zadziałała wyobraźnia. Nie witając się zatem z Neptunem, którego nie było, zakończyłam moją kilkugodzinna wędrówkę po Gdyni i ruszyłam na przystanek, żeby udać się do domciu i upichcić obiadek. Będzie smażona rybka :D