Też pozdrawiam i też mam nadzieję na spotkanie na szlaku.
Ostatnia wycieczka zorganizowana dla mojego kolegi, który swój tegoroczny urlop postanowił spędzić u mnie.
Chciałem koledze pokazać Skoczów, Kaplicówkę gdzie 22 maja 1995 rok Jan Paweł II odprawił mszę św. (byłem tam wtedy obecny), a potem szlakami dojść wzdłuż rzeki Wisły do Ustronia.
Późno wyruszyliśmy, ale też trasa była krótka. Przyjechaliśmy do Skoczowa autobusem i o 13.18 rozpoczęliśmy wędrówkę żółtym szlakiem spacerowym na Kaplicówkę słynnymi skoczowskimi schodami. Tam na górę weszliśmy o 13.32 i po "spenetrowaniu" okolicy o 13.45 rozpoczęliśmy schodzenie do Skoczowa. Tym razem schodziliśmy obok kościoła ewangelickiego.
Do skoczowskiego rynku (awatar) doszliśmy o 14.15. Potem ulicą Mickiewicza poszliśmy w kierunku zaniedbanego (jak to w Polsce jest w XXI wieku) dworca PKP, sprzed którego początek swój mają dwa turystyczne szlaki. O 14.30 zmieniliśmy szlak spacerowy na turystyczny, ale kolor pozostał taki sam, czyli żółty.
Szlak zaprowadził nas nad rzekę Wisłę (czystą, na jednym ze zdjęć widać pstrągi) i wzdłuż niej szliśmy do Ustronia. Wędrówka jej brzegami (raz jednym, raz drugim) zajęła w tej wędrówce nawięcej miejsca. Minęliśmy skrzyżowanie dróg (wiślanki z drogą szybkiego ruchu Bielsko-Cieszyn), ujście Brenicy do Wisły (15.15) i o 15.50 szlak zółty na Równicę skręcił w lewo "na lą" i my od tej pory wędrowaliśmy zielonym rowerowym Greenway wiodącym z Krakowa do Wiednia.
Przed metą w Ustronia poszliśmy obejrzeć nową elewację na miejskiej bibliotece, którą właśnie skończyli ozdabiać artyści. Przecudne! Podobno malunek przedstawia wnętrze biblioteki w Norymberdze. Końcówka to już był niebieski ustroński szlak spacerowy.
Meta na ustrońskim rynku o 17.15.
Kolejna miła, spokojna wycieczka za nami. Kolega wypoczęty może wracać do domu.