Kraków i okolice - relacja z wycieczki

Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Czas trwania podróży w dniach: 4

Od kilkunastu lat spędzam swoje urodziny poza miejscem zamieszkania. Są to zazwyczaj jednodniowe wycieczki, ta jednak trwała kilka dni, ponieważ jubileusz był "okrągły" i należało go odpowiednio uczcić. Padło na Kraków i okolice...

Trasa: Kraków » Inwałd » Wadowice » Lanckorona » Pieskowa Skała » Ojców » Opactwo Benedyktynów w Tyńcu
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Kraków i okolice
Collegium Maius
Collegium Maius
Collegium Maius
Collegium Maius
Kraków i okolice
Kraków i okolice

Dzień pierwszy.

Leniwy poranek, za oknem słoneczko, zrobiliśmy śniadanko i wyszliśmy na obchód naszego ulubionego Krakowa. Wreszcie jest czas, żeby zwiedzić go na spokojnie – przeważnie jesteśmy tu przejazdem i czasu wtedy niewiele. Teraz możemy powłóczyć się bez celu uliczkami, zajrzeć na podwórka i w zaułki, posiedzieć przy kawie i chłonąć atmosferę tego magicznego miasta. Nie może obyć się oczywiście bez Wawelu, a potem Kazimierz – fascynujący swoją żydowską historią. Obiad zjedliśmy w barze mlecznym, tani i bardzo smaczny, za to do popołudniowej kawki w domu kupiliśmy mniamuśne ciacha urodzinowe – baaaaaaaardzo kaloryczne, hi, hi… A wieczorem znowu spacerek… i tak leniwie minął pierwszy dzień w Grodzie Kraka.

Dzień drugi.

Pociągiem Papieskim pojechaliśmy do Wadowic. Niewielkie miasteczko, zwiedzanie bazyliki i domu rodzinnego naszego Papieża, obowiązkowe napoleonki przy rynku (nic rewelacyjnego – w Zakopanem w Samancie są smaczniejsze) i koniec miejscowych atrakcji. Dalej w planie mieliśmy Muzeum Miniatur, wsiedliśmy więc w niewielkiego busika i po około dziesięciu minutach byliśmy w Inwałdzie. Super, warte polecenia miejsce. Nie tylko pięknie wykonane i liczne miniatury budowli, ale też wiele innych atrakcji i rozrywek, szczególnie dla milusińskich – karuzela, zjeżdżalnia, Małpi Gaj, Labirynt itp.

Zadowoleni wróciliśmy do Wadowic, zjedliśmy obiad, a ponieważ zostało jeszcze sporo czasu, chcieliśmy pojechać do Kalwarii Zebrzydowskiej. Nie wiem jak to się stało, że jednak wybraliśmy Lanckoronę – samo wyszło. Pojechaliśmy autobusem i na miejscu nas po prostu zatkało. Przecudnie! Przy pochyłym Rynku drewniane domki z szerokimi podcieniami, ustawione w szeregu, „schodkowo”. Ludzi żadnych, od rynku odchodzą wąskie uliczki ze starymi domkami, jedna z nich prowadzi do kościoła i dalej jest szlak na Górę Lanckorońską. Niedaleko, dwadzieścia minut pod górkę i jesteśmy przy ruinach zamku. Ufundował go Kazimierz III Wielki w 1336 roku. Budowa trwała 30 lat. Funkcją budowli miała być ochrona granic ze Śląskiem i drogi do Krakowa. W 1655 r. zamek przeszedł w ręce szwedzkie, odzyskany został podstępem i powrócił do rodu Zebrzydowskich. W latach 1768-72 zamek był silnym punktem oporu konfederatów barskich.

Niewiele dziś z zamku pozostało, wdrapaliśmy się na resztki baszty, posiedzieliśmy i trzeba było , niestety, ruszać w drogę powrotną do Krakowa. W drodze do autobusu trafiliśmy na Studnię Mądrości Anielskich – to już w nowszej części miejscowości. Komunikacja nie najlepsza, ale udało nam się „złapać” autobus do Krakowa.

Dzień trzeci.

Samochodem na pewno byłoby łatwiej. Ale z pewnością mniej ciekawie. Pojechaliśmy autobusem do Skały. Stąd pieszo, szosą – na szczęście mało uczęszczaną – do Ojcowa. Bardzo dobrze się maszerowało, pogoda ładna, wokoło lasy, skałki gdzieniegdzie, ptaszki śpiewają, Prądnik szemrze romantycznie – sielsko. Mijamy Ojców – malutka osada. Dalej, w skałce po lewej stronie kapliczka z figurką Matki Boskiej, kawałek dalej Kaplica na Wodzie. No i wreszcie jesteśmy na miejscu. Ojcowski Park Narodowy jest punktem zwiedzania dla wielu wycieczek oraz indywidualnych turystów. Widać to na parkingu. Pieszych, takich jak my bardzo niewielu, a może nikogo kto by tu szedł ze Skały? Zamek Ojcowski wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego w XIV w. (a właściwie to, co po nim pozostało) kusi malowniczym położeniem. Potem spacer do Groty Łokietka zwanej też Jaskinią Królewską. Przed wejściem kłębią się tłumy dzieci i młodzieży, stoimy czekając cierpliwie na naszą kolej. Po zwiedzeniu jaskini idziemy na obiad. W drodze mijamy leżącego turystę – zasłabł, dowiadujemy się, że chory na cukrzycę, pomoc już wezwana. Schodzimy więc dalej i po kilkunastu minutach mija nas ekipa ratownicza - dojazdu nie ma, idą więc szlakiem pieszo.

Ponieważ w brzuchach burczy już całkiem nieźle to zjadamy obiad w jednej z restauracji, przeglądamy mapę i decydujemy się jeszcze na szlak do Pieskowej Skały. Trochę szosą, trochę lasem, wspinając się po drodze na Grodzisko, docieramy do celu. Wita nas Maczuga Herkulesa, która wygląda zupełnie jak na zdjęciach. Jednak gdy ją mijamy i patrzymy z drugiej strony to wygląda już mniej maczugowato. Trochę zmęczeni docieramy do zamku, w końcu mamy w nogach trochę kilometrów. Zamek już zamknięty, ale dobrze, że można wejść chociaż na dziedziniec.

Wracamy autobusem bezpośrednio do Krakowa, zmęczeni, ale oczywiście usatysfakcjonowani.

Dzień czwarty.

Do realizacji planów wycieczkowych pozostał nam tylko klasztor w Tyńcu. Nie musimy się spieszyć. Dojeżdżamy tramwajem do Ronda Grunwaldzkiego, stąd pół godzinki autobusem do Tyńca. Opactwo jest pięknie położone na skale nad Wisłą, mamy tu przyjaciela więc nie ma problemów ze zwiedzaniem. Obiad zjadamy w klasztorze – mąż w refektarzu z mnichami – ja w jadalni dla kobiet, które nie mają wstępu do refektarza. Cóż, w końcu to męski klasztor :)

Pogoda się psuje, zaczyna padać, ale nic nie jest w stanie popsuć nam dobrych humorów.

Żegnamy się z Krakowem, pozostają zdjęcia i wspomnienia. Zawsze powtarzam, że tego mi nikt nie zabierze…

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Początek jesieni gdzieś pomiędzy Sopotem a Brzeźnem

(4.5) głosów: 2
Twoja ocena: Zaloguj się
Tym razem spacer z Sopotu w stronę Gdańska, brzegiem morza oczywiście...

Osnuty mgłami szlak nad Czarny Staw Gąsienicowy

(4.9) głosów: 19
Twoja ocena: Zaloguj się
Pozostały nam dwa dni urlopu. Pogoda nadal nie sprzyja wyjściom na górskie szlaki, ale bez Czarnego Stawu Gąsienicowego urlop jest przecież nieważny...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość

(5748 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2011-09-22 07:59:25

Witaj!

Świetna relacja, ładne zdjęcia, pomysł z wyjazdowymi urodzinami- tylko do podpatrzenia.

... a ostatnie zdanie w Twojej relacji to prawdziwe motto globtroterów. Pozdrawiam :-)


(12100 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2011-09-19 21:56:43

Urodziny wyjazdowe zawsze są udane :) Te krakowskie były super, no i  pogoda dopisała. Pamiętam takie, kiedy szczękałam z zimna zębami - byliśmy na spływie Dunajcem, wiatr, deszcz i zimno jak nie wiem co. Po dwóch godzinach na tratwie nie można było ruszyć się z zimna. Pierwszy raz w życiu poczułam jak dosłownie można szczękać zębami - same dzwoniły :)))  Ale i tak było fajnie, przynajmniej długo się pamięta . A urodziny w domu to pichcenie, goście i zmywanie. Też fajnie, ale proponuję - WYJEŻDŻAJCIE w dniu swoich urodzin - warto!


(6872 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2011-09-19 21:05:53

Toja, super pomysł z tymi wyjazdowymi urodzinami! Krakow , zawsze niezmiennie fascynuje :))) pozdrawiam


Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137041 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu