Najwyżej położona miejscowość w Polsce

Dwa tygodnie w położonym na stokach Gubałówki Zębie, skąd robiliśmy sobie krótsze lub dłuższe wycieczki.

Relacja z wycieczki

No i wreszcie nadszedł długo oczekiwany wyjazd. Po dziesięciu godzinach w pociągu i dwóch w autobusie lądujemy w Poroninie skąd odbiera nas gaździna i wiezie do naszej kwatery w Zębie, a właściwie już poza nim, przy czerwonym szlaku do Poronina. Pokój z balkonem i widokiem na góry, cisza, las świerkowy „za plecami”, dwa barany i krowa – oto nasze najbliższe otoczenie na dwutygodniowy pobyt. Jest popołudnie i sił po podróży wystarcza nam jedynie na zlokalizowanie najbliższego sklepu i przystanku busów. Robimy zakupy i popijając kawę siedzimy na balkonie napawając się widokiem ukochanych gór i wspominając wędrówki tatrzańskimi szlakami. Tym razem nie planujemy forsownych wycieczek, nastawiamy się raczej na zwiedzanie okolicy. Jedno czego naprawdę nie może zabraknąć, to wyprawy nad Czarny Staw Gąsienicowy – to żelazny punkt każdego naszego pobytu w Tatrach.

Ponieważ nasz pobyt trwał długo, miejsce naszego kwaterowania potraktuję jako miejsce wypadowe dalszych i bliższych wycieczek. Było ich kilka, bo chociaż urlop był raczej deszczowy i mglisty, to przecież udało nam się coś niecoś zwiedzić.

Sam Ząb zwiedzaliśmy „na raty”, przy okazji zakupów czy powrotów z wycieczek. Jeśli już o zakupach mowa – przyjeżdżał do nas sklep! Co drugi dzień punktualnie o siódmej rano przyjeżdżał na najniżej położony punkt zabudowań i stamtąd wracał wyżej. Jak się wyszło przed chałupę i pomachało to stawał i otwierał samochód, ukazując bogato zaopatrzone wnętrze. Wcale nie było drogo, a jak wygodnie! Zamiast dygać dwadzieścia minut do sklepu we wsi – wychodziłam w kapciach i dresie przed dom i po kilku minutach zajadaliśmy świeżutkie bułeczki.

Do Zakopanego prowadził od nas zielony szlak, którym w ciągu pół godziny można było zejść do miasta. Szlak biegł skrótami, prosto przez łąkę, dość stromo w dół, przecinając w kilku miejscach idącą zakosami drogę przez Stecówkę. Przy suchej pogodzie zejście stanowiłoby zapewne samą przyjemność. Po padających od miesiąca deszczach mieliśmy do wyboru - błoto na drodze lub zjeżdżanie po mokrej trawie . Wypróbowaliśmy oba warianty – wybraliśmy bus.

Widoki z Zębu są po prostu rewelacyjne. Łapałam każdą chwilę, żeby się napatrzeć na zapas. Dużo tych chwil nie było, przeważnie mgły. Najlepiej było z samego rana – otwierałam zaspane oczka i jak widziałam góry to robiłam kawusię, wskakiwałam w dresik (bo ciepło nie było) i siadałam na balkonie. Jak mój mąż około siódmej gramolił się z łóżka nic już widać nie było. Patrzył na mnie dziwnie i chyba nie wierzył, że jeszcze godzinę wcześniej miałam przed oczami panoramę od Hawrania po Tatry Zachodnie… A niech sobie nie wierzył – co widziałam to moje.

Kilka razy robiliśmy sobie spacery na Gubałówkę. Od nas niedaleko, niecałą godzinę ładną drogą, z przerwą w Furmanowej na zakup najpyszniejszych oscypków jakie kiedykolwiek jadłam.

I jeszcze o kościele w Zębie słów kilka. Ładny, drewniany, pięknie położony na górce, z widokiem na góry oczywiście. Mieliśmy do niego ponad dwa kilometry. Za to blisko, w Furmanowej była kaplica do której w niedziele (na jedną Mszę) przyjeżdżał ksiądz z Zakopanego. Jak był korek to ksiądz się spóźniał i wtedy organiścina miała pole do popisu.

No i pozostały nam już tylko wspomnienia po tych dwóch tygodniach spędzonych w najwyżej położonej miejscowości w Polsce… i zdjęcia oczywiście :)

Zdjęcia z wycieczki

nasza kwatera, toja1358 widok z Zębu, toja1358 toja1358 toja1358 przybliżony widok na Skupniów Upłaz robiony z naszego okna, toja1358 toja1358 toja1358 toja1358 widok z Zębu, toja1358 toja1358 toja1358 toja1358 toja1358 toja1358 pamiątkowy pomnik po wizycie JP II, toja1358 kosciół w Zębie, toja1358 kosciół w Zębie, toja1358 kosciół w Zębie, toja1358 Kościół w Zębie, toja1358 Kościół w Zębie, toja1358 Kościół w Zębie, toja1358 kapliczka przy kościele, toja1358 kapliczka we wsi, toja1358 po prostu ładny domek, toja1358
remiza straży pożarnej, toja1358 Hotel Redyk, toja1358 Kaplica w Furmanowej, toja1358 Kaplica w Furmanowej, toja1358 Kaplica w Furmanowej, toja1358 Kaplica w Furmanowej, toja1358 Kaplica w Furmanowej, toja1358 toja1358 toja1358 toja1358 Gubałówka, toja1358 Gubałówka , toja1358 coś dla leniwych, toja1358 kaplica na Gubałówce, toja1358 kaplica na Gubałówce, toja1358 kaplica na Gubałówce, toja1358 toja1358 Gubałówka, toja1358 toja1358 zjeżdżalnia, toja1358 droga z Gubałówki do Zębu, toja1358

Przebieg wycieczki na mapie

Wyszukiwarka
Trasa
Opcje trasy:
Dane


Warstwy
Najwyżej położona miejscowość w Polsce

Dodano: 2011-08-14 09:10:57

Komentarze

Wysłano: 2011-08-15 12:00:50

Świetna galeria! Wreszcie góry po całorocznej tęsknocie, co nie?

Pozdrowienia!

Wysłano: 2011-08-24 08:59:52

Wlasnie gory, Toja wreszcie nie w swoich morskich klimatach, lecz w Tatrach.Piekne foty. A swoja drogę na Ząb kiedys i na Gliczarow jechałam z rodowitymi góralami, którzy ostre górskie zakrety pokonywali w taki sposób , że kilka razy "serce mi niemal przestawało bić".

Widoki z gór warte jednak tego byly:)))

Cudze chwalicie - swego nie znacie...

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!


Patronat:
Szlak Małopolski
TT Warsaw
Targi turystyczne Lato 2013
Szlak Zbójnicki
Polecamy nocleg:
Domki Letniskowe Sztorm
Chłopy
Ceny od 25.00 PLN
Polecamy:
JuraPark Bałtów
Zwiedzaj Świat
Hotele Karpacz
Noclegi w e-Nocleg.pl

więcej
Pobierz
Ebook
Podziel
Email:
Hasło:
Zaloguj się z Facebook