Wokół źródeł Wisły - relacja z wycieczki

Wokół źródeł Wisły
Wokół źródeł Wisły
Wokół źródeł Wisły
Czas trwania podróży w dniach: 7

Od dawna chciałam zobaczyć miejsce, skąd wypływa królowa polskich rzek. I chociaż  udało mi się w końcu je przegapić, to zwiedziłam mnóstwo ciekawych miejsc...

Trasa: Wisła » Jezioro Czerniańskie » Bielsko-Biała » Ustroń » Szczyrk » Kalna » Stożek Wielki » Stecówka » Istebna » Koniaków » Barania Góra » Kubalonka » Trzycatek
Jezioro Czerniańskie
Jezioro Czerniańskie
Jezioro Czerniańskie,zapora
Jezioro Czerniańskie,zapora
Jezioro Czerniańskie, zapora
Jezioro Czerniańskie, zapora
Jezioro Czerniańskie
Jezioro Czerniańskie
Jezioro Czerniańskie,zapora
Jezioro Czerniańskie,zapora
Czarna Wisełka
Czarna Wisełka
Jezioro Czerniańskie,zapora
Jezioro Czerniańskie,zapora

Urlop 2010. Pokój na odludziu zarezerwowany już w marcu. Wyjazd z samego rana pociągiem do Krakowa, a dalej autobusem. Kwatera w Wiśle-Czarne, dzielnicy zwanej Fojtulą, nad samiuteńkim jeziorem. Wokół jeziora lasy, w dali na zboczu widać Zameczek – rezydencję Prezydenta RP.

Dzień pierwszy

Wiadomo – zaczynamy od najbliższej okolicy. W ciągu kwadransa dochodzimy przez las pełen jagód do zapory. Będziemy tu jeszcze, bo tutaj mamy przystanek autobusowy. Na razie idziemy pieszo wzdłuż Wisełki, na skróty. Dochodzimy do Wylęgarni – taka nazwa jest na przystanku . Przy drodze kompleks niewielkich akwenów z narybkiem w różnym stadium – rzeczywiście wylęgarnia. Kawałek dalej po przeciwnej stronie wodospad na Wisełce. Bardzo ładny, kaczki pływają na samym skraju – patrzę z ciekawością –wessie je i spadną? Nieeee, widocznie nurt zbyt leniwy, a kaczki obyte z sytuacją.

Idziemy dalej, do skoczni w Malince. Trybuny wybudowane nad ulicą, tzn. samochody przejeżdżają w tunelu pod nimi. Wjeżdżamy na górę, żeby stanąć na wieży poczuć mniej więcej to, co skoczkowie. Wysokość robi wrażenie – ja bym nie skoczyła. Wracamy do domu, żeby odpocząć po przebytych kilometrach, a po południu do Zameczku.

Ładna droga przez las, pod górkę. Mijamy rogatki i lądowisko dla helikopterów. Z okolicy Dolnego Zamku doskonale widać wśród drzew zaporę, pstrykamy więc fotki. Górny Zamek oglądamy z zewnątrz, wnętrza postanawiamy zwiedzić innym razem. Niestety – jak się później okaże nie będzie nam dane oglądać rezydencji od środka – trzeba się zapisać siedem dni wcześniej i nie mieścimy się w czasie. Trudno.

Dzień drugi

Od rana nerwy poszły w ruch. Zapłaciliśmy z góry za kwaterę i skończyła się gotówka. Okazało się, że żadne z nas nie zabrało karty… Fajnie. Naszego banku w Wiśle nie ma. No cóż, przymusowa wyprawa do Bielska-Białej. Gdy pieniążki już mieliśmy w kieszeni, wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Bardzo podobała nam się Starówka, wąskie uliczki, schodki i zakamarki. Uwagę przykuwa nietypowa bryła katedry z pięknym neoromańskim portalem.

W drodze powrotnej z Bielska-Białej zwiedziliśmy Ustroń i Wisłę.

Dzień trzeci

Z samego rana pojechaliśmy do Szczyrku. I tu dylemat, bo jest niedziela i nie wiemy, który kościół wybrać na Mszę św. Zdecydowaliśmy się na Sanktuarium na Górce nad którym opiekę sprawują ojcowie Salezjanie. Jaka nazwa taka i droga – pod górkę. Ładnie położone i zadbane sanktuarium. Po Mszy i zwiedzaniu poszliśmy na śniadanko do stylowej restauracji, niestety, nie pamiętam nazwy. Obsługa w góralskich strojach zaserwowała nam pyszną jajecznicę na bekonie, potem jeszcze kawusia i mogliśmy wyruszyć na obchód uzdrowiska. Bulwarem nad Żylicą doszliśmy do skoczni, gdzie odbywał się turniej skoków. Towarzyszyły temu różne imprezy, mnóstwo stoisk z pamiątkami, wyrobami ludowymi i jedzonkiem różnego rodzaju. Upojeni rozchodzącym się zapachem pieczonych kiełbasek przeszliśmy do kościoła św. Jakuba. Jest to śliczny drewniany kościółek, na górce oczywiście. Nie wiem co w tym jest, że większość sanktuariów i starych świątyń leży na górkach… tylko dla wytrwałych czy co? Kościółek prześliczny.

Jeszcze przed wakacjami umawiałam się ze znajomymi z leżącej nieopodal Szczyrku Kalnej, że jak będziemy w pobliżu to wpadniemy. Zadzwoniłam, spytałam o drogę i ruszyliśmy. Przed nami kilka kilometrów do przejścia nieznanymi drogami i perspektywa zjedzenia „duszonki”. Szło się całkiem przyjemnie, udało nam się tylko raz zbłądzić i po niecałych dwóch godzinach byliśmy u celu.

Kalna to niewielka wioska przez którą przebiega droga ze Szczyrku do Żywca. Rozciągają się stąd piękne widoki, jest spokojnie i sielsko. Stojący we wsi nowy kościół pw. Św. Antoniego jest bardzo ładny, a jego otoczenie wyjątkowo zadbane. A „duszonka” była po prostu wspaniała!

Dzień czwarty

Nadszedł czas na wyprawę w góry. Idziemy znaną nam drogą do wodospadu na Wisełce i stąd czarnym szlakiem do Wisły-Głębce. Średnio przyjemny szlak. W Głębcach zmieniamy szlak na zielony, mijamy zabytkowy kamienny wiadukt z 1933r. i przez pewien czas idziemy szosą. W Łabajowie niewielka skocznia narciarska, ale chyba nieużywana, bo zeskok prawie na szosie wypada… Wkrótce skręcamy w las. Zjadamy po drodze kanapki, popijamy herbatą z termosu. Mijamy ładne widokowe miejsca i całe szczęście, bo pogoda zaczyna się psuć i gdy docieramy do schroniska na Stożku to już nie ma co podziwiać. Dotarcie tu zajęło nam od wyjścia z domu około czterech godzin. Wrzucamy do brzuszków ciepłe jedzonko, niezbyt tanie, niestety. Wybieramy się w drogę powrotną czerwonym szlakiem, mgła jest już bardzo gęsta, a po kilkunastu minutach zaczyna padać. Nie zważając na lejące się z nieba strugi deszczu, omijając co większe kałuże i śliskie korzenie, docieramy na Kubalonkę i dalej obok Zameczku do domu. Jesteśmy przemoczeni, zmęczeni i szczęśliwi …

Dzień piąty

Od rana słoneczko więc szybciutko wychodzimy w trasę. Obok Zameczku na przełęcz Szarculę i dalej do Stecówki wygodnym czerwonym szlakiem. Omijamy prywatne schronisko, zatrzymujemy się przy drewnianym kościółku. Cudne widoki i urok drewnianej architektury …

Szlak do Istebnej wiedzie cały czas wygodną szosą, zmotoryzowanych nie widać, pieszych zresztą też nie. Docieramy do Chaty Kawuloków. Zamknięta. Obchodzimy ze wszystkich stron, w końcu pytamy w sklepiku obok. Okazuje się, że trzeba zapukać do znajdującego się po sąsiedzku domu – tam mieszka właściciel i może nam Chatę udostępnić. Pukamy, rzeczywiście otwiera nam zabytek i zostawia samych, żebyśmy sobie pooglądali. Po kilkunastu minutach wraca, odpowiada na interesujące nas zagadnienia i to koniec zwiedzania. Kurna chata składa się z dwóch izb, ale tylko do jednej mogliśmy wejść, do drugiej można zaglądać przez drzwi. Bardzo ciekawe eksponaty obrazujące życie w takiej chacie. Sprzęty codziennego użytku, instrumenty, zdjęcia. I przede wszystkim klimat…

Z Istebnej idziemy do Koniakowa. Nastawiam się na oglądanie w tamtejszym muzeum „heklowanych” koronek. Na miejscu czuję się rozczarowana – koronki są wprawdzie bajecznie cudne, ale pomieszczenie w którym są eksponowane to coś w rodzaju garażu. Nie wiem czego się spodziewałam, ale chyba jakiegoś stylowego budynku z odpowiednim klimatem… No cóż, nie zawsze życie jest zgodne z naszymi wyobrażeniami.

Dzień szósty

No i wreszcie najważniejsza wycieczka w czasie urlopu. W końcu moim głównym celem było zobaczenie źródeł Wisły. Niebieskim szlakiem z „naszej” Fojtuli idziemy na Baranią Górę. Po drodze zatrzymujemy się przy Kaskadach Rodła na Białej Wisełce. Na szczyt docieramy we mgle, która na kilka minut łaskawie znika odsłaniając widoki. Niestety, towarzyszy nam znowu podczas drogi powrotnej i udaje mi się przegapić to, po co tu przyjechałam… A może po prostu tego źródełka tam nie ma :) Zatrzymujemy się na jedzonko w Schronisku pod Przysłopem, a potem wracamy wygodną drogą wzdłuż Czarnej Wisełki .

Dzień siódmy

 

Znowu obok Zameczku… Na Kubalonce oglądamy zabytkowy, drewniany kościółek. Wiedzie do niego sporo schodków, bo jest oczywiście na górce :) Potem wsiadamy w autobus – naszym celem jest Jaworzynka-Trzycatek. Stąd kilkuminutowy spacerek do Trójstyku. Pod drewnianym mostkiem nad należącą po kawałku do trzech państw rzeką, znajduje się punkt, gdzie stykają się granice Polski, Czech i Słowacji. Punkt ten jest jednocześnie ostatnim punktem naszych urlopowych wędrówek.

Ciekawe, czy ktoś doczyta ten elaborat do końca? Jeśli tak, to gratuluję wytrwałości i pozdrawiam :)

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Początek jesieni gdzieś pomiędzy Sopotem a Brzeźnem

(4.5) głosów: 2
Twoja ocena: Zaloguj się
Tym razem spacer z Sopotu w stronę Gdańska, brzegiem morza oczywiście...

Toruńskie zabytki i radioteleskopy w Piwnicach

(4.0) głosów: 7
Twoja ocena: Zaloguj się
Sobota przywitała nas deszczem więc nasze wędrówkowe plany legły w gruzach. W planie była Dolina Radości w lasach oliwskich, ale skończyło się na leniuchowaniu w domu...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość

(5748 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2012-02-04 12:25:51

Za oknem teraz -20, ale rano o 8,00 było -25st. Brrrr

W załączeniu moja ulubiona ścieżka z okolic Porąbki. Pozdrawiam cieplutko :-)


(12100 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2012-02-03 21:44:43

Danusuiu! Gratuluję wytrwałości w czytaniu. Cieszę się, że Ci się podoba. Przy okazji powrotu do tej wycieczki sama chętnie przeczytałam swoją relację i przy okazji poprawiłam znaleziony błąd:)))

A ścieżkę w nieznane (130) ściągnęłam z kamery, bo też mi się bardzo podoba. Wtedy jeszcz nie myślałam o zdjęciach jako takich i wszędzie prawie pchamy się w kadr zasłaniając najważniejsze:)))

Pozdrawiam cieplutko z dość mroźnego Sopotu, jest -11 stopni, nie tak źle:).


(5748 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2012-02-03 20:09:05

Brawo Toju, brawo! Uprzejmie donoszę, że przeczytałam Twoją relację od początku do samiuśkiego końca i jestem zachwycona! Z ogromnym zapałem i polotem opisujesz swój urlop. Przedstawiasz miejsca i szlaki które znam i które odwiedzam omalże na pamięć.

Zdjęcie 130 – to dla mnie ścieżka w nieznane. Takie lubię. I jeszcze jedno- cieszę się że opisujesz dokładnie zdjęcia. Są przez to bardziej ciekawe. Pozdrawiam :-)


Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137041 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu