Dzień 1 - 370 km
Ze względu na ogrom przebytych miejscowości każdy dzień będzie stanowił osobną wycieczkę.
Plany rozpoczynają się od
Czarnolasu, ale najpierw jeszcze po drodze zwiedzamy
Nagłowice z dworem Mikołaja Reja i Chęciny - zamek na świętokrzyskim wzniesieniu.
Czarnolas
Czarnolas słynny za sprawą Jana Kochanowskiego pięknie odnowiony, choć nadal trwają tu prace remontowe alei prowadzącej do pałacu. Ciekawa jest tu kaplica i pomnik upamiętniające śmierć Urszulki - córki poety.
Z Czarnolasu zmierzamy do Janowca - piękne miasteczko, na Rynku stoi XIV wieczny kościół, znacznie przebudowany w XVI wieku, a ponad Janowcem wznosi się potężny zamek Firlejów, a raczej jego okazałe ruiny. Można zwiedzać odpłatnie. Obok zamku mały skansen - zespół dworski z murowanym dworem i drewnianą zabudową gospodarczą.
Z Janowca kierujemy się do Puław. W Puławach bardzo duży pałac Czartoryskich i otaczający park z zabytkami, wśród których najciekawsza jest okrągła świątynia Sybilli otoczona rzędem kolumn. Niedaleko parku również okrągły kościół katolicki.
Nałęczów
Następnym punktem programu jest Nałęczów - piękne uzdrowisko, tu chętnie spędziliśmy chwilę dłużej. Spacer po Parku zdrojowym wśród obiektów bardzo przyjemny. Łazienki, Dom Zdrojowy, staw z fontanną, pałace i Atrium. Wszystko w pięknej scenerii i ładnie utrzymane.
Wojciechów
Zliża się kres pierwszego dnia, ale zanim dojedziemy do Kaizmierza Dolnego, zwiedzamy na szybko Wojciechów - ośrodek kowalstwa z małą zagrodą Kowala (mini skansen) i wieżą ariańską, która stanowi Muzeum Kowalstwa.
Kazimierz Dolny to dla mnie czysta karta, nigdy wcześniej tu nie byłam, choć zdjęcia oglądałam wielokrotnie. Faktycznie piękne miasteczko, mieliśmy pecha, bo kościół górujący nad rynkiem cały był w rusztowaniach, a trudno nie ująć go w zdjęciach. No cóż zamek i baszta też ogrodzone i remontowane, trzeba więc tu kiedyś wrócić :)
Kamienice robią ogromne wrażenie, klimat świetny, trafiamy nawet na kilka sesji ślubnych...