Kontynuując wcześniejsze ustalenia postanowiliśmy zwiedzić następne zamki w najbliższej okolicy Świeradowa Zdroju. Niestety były to ruiny i to w nienajlepszym stanie. Pierwszy to ruiny zamku Gryf w Proszówce koło Gryfowa.Zamek został wybudowany przez księcia Konrada II Głogowskiego, który był synem Henryka Pobożnego i wnukiem Świętej Jadwigi Śląskiej. Do II wojny światowej zamek (będący już w ruinie) należał do rodziny Schaffgotsch. Obecnie teren jest własnością prywatną i początkowo właściciel, który akurat był na miejscu nie bardzo miał ochotę udostępnić nam zwiedzenie ruin. Po dłuższej dyskusji pozwolił nam obejrzeć ruiny ale bez możliwości wejścia na ich teren. Tłumaczył to złym stanem ruin i obawą o całość naszych osób. Faktycznie po podejściu do ruin stwierdziliśmy, że ma rację. Obeszliśmy ruiny wokół, zrobiliśmy parę zdjęć, porozmawialiśmy z właścicielem, który pokazał nam szereg bardzo ładnych przedmiotów, które zbiera aby w przyszłości można było je eksponować na terenie ruin po ich zabezpieczeniu. Następnie udaliśmy się w dalszą drogę. Przejechaliśmy przez Gryfów Śląski i udaliśmy się do Biedrzychowic gdzie skręciliśmy w na drogę w kierunku
Leśnej. Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę w Biedrzychowicach aby zobaczyć zabytkowy kościół. Niestety wnętrza kościoła nie można było obejrzeć gdyż był zamknięty. Pojechaliśmy więc w kierunku wsi
Zapusta, w której znajdują się ruiny zamku Rajsko. Wjeżdżając do wsi skręciliśmy w lewo w drogę wyłożoną betonowymi płytami i mocno zarośniętą. Mieliśmy pewne trudności ze zlokalizowaniem ruin ale w końcu dzięki przewidywaniom mojej żony udało się do ruin dotrzeć. Zamek pochodzi prawdopodobnie z drugiej połowy XIII w. i związany jest z osobą księcia świdnickiego Bolka I. Obecnie ruiny są w bardzo kiepskim stanie i mocno zarośnięte. W jakim takim stanie jest jedynie wieża bramna ale lepiej na nią nie wchodzić. Ruinay znajdują sie na skale u podnuża której rozciąga się Jezioro Złotnickie. Po obejrzeniu ruin i zrobieniu zdjęć pojechaliśmy do Leśnej a następnie obok zamku Czocha na zaporę jeziora Złotnickiego, które jest pierszą częścią kaskady Kwisy. Samochód pozostawiliśmy na parkingu obok ośrodka wypoczynkowego i udaliśmy się nad jezioro i na zaporę. Do zapory prowadzi ładna droga z dwoma tunelami, na której ruch kołowy jest zakazany. Mozna więc spokojnie i bezpiecznie przespacerować się wzdłuż brzegu jeziora i po koronie zapory. Po powrocie znad zapory podjechaliśmy kilkaset metrów pod zabytkową szubienićę w Złotnikach, wybudowaną w 1707 roku.Zaskoczeni byliśmy faktem, że obok zabytkowej i nie używanej już ale zawsze szubienicy wybudowano dom przyjęć okolicznościowy stylizując go na mały zameczek. Ale jak mawiali starożytni Rzymianie
de gustibus non est disputantum. Ze Złotnik wróciliśmy do Świeradowa.