Wyjeżdżając na wczasy do Świeradowa Zdroju postanowiliśmy zwiedzić jak zwykle okolice a szczególnie kilka dolnośląskich zamków (czynnych i w ruinie). Ponieważ byliśmy świeżo po obejrzeniu serialu "Tajemnica twierdzy szyfrów" postanowiliśmy tą twierdzę szyfrów czyli zamek Czocha w
Leśnej zwiedzić. Po drodze obejrzeliśmy ruiny zamku XIV wiecznego, fundowanego przez księcia Bernarda Świdnickiego w
Świeciu. Obecnie ruiny są własnością prywatną o czym informują odnośne tablice, lecz problemów z wejściem na teren ruin niema. Po obejrzeniu ruin pojechaliśmy dalej w kierunku Leśnej. Mijając Leśną dotarliśmy nad zaporę na Kwisie wybudowaną w roku 1905, przy której wybudowana jest najstarsza zawodowa elektrownia wodna w Polsce (1907 r.). Zapora tworzy Jezioro Leśniańskie nad którym położony jest ośrodek kampingowy.
Następnie udaliśmy się do zamku Czocha. Jest to duży kompleks zamkowy. Zamek został wybudowany na przełomie XIII i XIV w. najprawdopodobniej z polecenia króla czeskiego Wacława II choć niektórzy badacze twierdzą, że była to inicjatywa jednego z książąt świdnicko-jaworskich.Ostatnim właścicielem zamku był Ernest von Gutschow, który opuścił zamek w 1945 r. W czasie II wojny światowej w zamku prowadzone były badania przypuszczalnie nad rakietami V-1 i V-2, bronią uranową oraz nowoczesnymi silnikami. Badania te dawały efekt bardzo silnego pola magnetycznego. badania były nadzorowane przez samego von Brauna późniejszego twórcę amerykańskiej broni nuklearnej oraz rakietowej.
Obecnie w zamku znajduje się hotel oraz część muzealna. Ze względu na znaczną dewastację i rozkradzenie wyposażenie części muzealnej nie jest zbyt bogate ale zamek warto zwiedzić. Po zwiedzeniu zamku Czocha wróciliśmy do Świeradowa.