3. 1973 Sudety, obóz wędrowny - relacja z wycieczki

3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
Termin podróży: 1973-08-19 - 1973-08-31

Na przełomie roku wróciłem po długiej przerwie do harcerstwa. Efektem były udziały, a po uzyskaniu uprawnień instruktorskich, prowadzenie obozów. Pierwszym obozem wędrownym (jeszcze przed zdobyciem stopnia instruktorskiego) był niżej opisywany...

Trasa: Szklarska Poręba » Świeradów Zdrój » Sobieszów » Karpacz » Karpniki » Jelenia Góra » Pilchowice » Siedlęcin

Tagi: piesza, górska, trudna, tania
przed wyruszeniem na trasę
przed wyruszeniem na trasę
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
Wodospad Kamieńczyka
Wodospad Kamieńczyka
Przesieka- wodospad Podgórnej
Przesieka- wodospad Podgórnej
ruiny Zamku Bolczów w Rudawach Janowickich
ruiny Zamku Bolczów w Rudawach Janowickich
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny
3. 1973 Sudety, obóz wędrowny

19.08 - rankiem pociąg dowiózł nas do Szklarskiej Poręby Górnej. Wysiedliśmy i na "dzieńdobry" zafundowaliśmy sobie zwiedzanie Szklarskiej. Po obiedzie wyruszyliśmy do celu, jakim było schronisko PTTK "Hala Szrenicka". Przedtem zakup żywności i hajda. Prawie dwugodzinne, żmudne podejście i jesteśmy na miejscu. W schronisku pierwsze, co od razu zobaczyliśmy - wielka sala na parterze - jadalnia, która była też miejscem spotkań. Skorzystaliśmy z niej w towarzystwie innych łazików, gitar, piosenek (ale o 22-ej obowiązkowa cisza nocna).

20.08 - tego dnia wybraliśmy się na wycieczkę do Wodospadu Kamieńczyka i Wodospadu Szklarki. Był huk wody, przejście głębokim "kanionem" potoku Kameńczyk do wodospadu i spowrotem, wędrówka nad Kamienną do Wodospadu Szklarki. Powrót szlakiem nad Szklarką (czarnym szlakiem). Po dniu pełnym wrażeń powrót na Halę. Wieczorem wypad na Końskie Łby (na punkt widokowy). Wcześniej widzieliśmy Szklarską Porębę "z dołu", tym razem mogliśmy podziwiać ją ze szczytu Szrenicy. Było co podziwiać. Widok świateł domów sięgający po Jelenią Górę, świateł poruszających się samochodów wart jest polecenia. Trudno było nam wracać, ale cóż, jutro też jest dzień. Dobranoc.

21.08 - Około 9-tej ruszyliśmy. Tym razem trasa była dłuższa, wiodła przez Jakuszyce, Przełęcz Szklarską (zielonym do niebieskiego), Halę Izerską, Polanę Izerską (niebieskim) do Świeradowa Zdroju, łącznie około 6-ciu godzin (z postojami). W Świeradowie zabawiliśmy niedługo, obiad i powrót autobusem do Szklarskiej. Na miejscu dowiedzieliśmy się, że wyciąg na Szrenicę pracuje tylko do godziny 18-tej. Nie było rady, trzeba było piechotą na Halę. Podejście dla wypoczętych niezbyt trudne, dla nas, po wcześniejszych godzinach marszu było udręką. Wreszcie dotarliśmy, z kolacji zrezygnowali wszyscy, tylko spać.

22.08 - tego dnia rano przeszliśmy ze schroniska Na Hali Szrenickiej do schroniska PTTK "Pod Łabskim Szczytem". W schronisku pierwsze, co rzuciło się w oczy, to potężny kominek, właściwie palenisko, w którym zmieścilo się (po upchaniu) 12 obozowczów. Poza tym wielka sala na parterze - jadalnia, która była też miejscem spotkań. Po rozlokowaniu się przyszedł czas obiadu. Jak przystało na harcerzy, mieliśmy kuchenki turystyczne. Obiad przygotowany został na świeżym powietrzu. Nie muszę chyba mówić o wilczym apetycie, zwiększonym brakiem doświadczenia w obsłudze kocherów i co za tym idzie długim oczekiwaniem na ugotowanie się makaronów, ziemniaków, i całej reszty. Tym razem celem było schronisko "Nad Śnieżnymi Kotłami", punkt widokowy obok schroniska i Śnieżne Kotły. Widok z Czarciej Ambony wart jest wysiłku. Przy dobrej pogodzie, a ta była łaskawa, widać niemal całą Kotlinę Jeleniogórską po Góry Kaczawskie, Izery, Góry Kamienne i sam nie wiem jak jeszcze daleko. Do celu trasa wiodła Ścieżką nad Reglami przez Rezerwat Śnieżnych Kotłów, Czarny Kocioł Jagniątkowski, Śmielec i dalej Głównym Szlakiem Sudeckim do Czarciej Ambony. Wrażenie na nas zrobił rzadko oglądany w sierpniu śnieg. Wielki jęzor śniegu leżał w zagłębieniu Wielkiego Śnieżnego Kotła osłonięty z jednej strony ścianą Kotła, a z drugiej Grzędą. Dotarliśmy do schroniska bardzo późnym popołudniem.

23.08 - cel - Zamek Chojnik. Droga biegła najpierw czerwonym szlakiem do Mokrej Przełęczy, dalej Mokrą Drogą, Ścieżką nad Reglami do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego ze sławnym jaworem, stąd Koralową Ścieżką do Jagniątkowa i szosą do Sobieszowa. Tu posiłek, a po nim i niedługim odpoczynku drapanie się na Zamek Chojnik (drapanie - wiadomo - przecież górski łazik, to taki człowiek, który drapie się tam, gdzie go nie swędzi). Kierownik schroniska zaproponował nam wycieczkę wokół zamku, pokazał miejsce, gdzie zrozpaczona Kunegunda (z legendy) rzuciła się z murów i upadła, zostawiając pokaźny ślad na skale, a potem zaprowadził nas w miejsce, w którym słychać wielkrotne echo. Za jego poleceniem zawołaliśmy "kto zerwał jabłko z drzewa ?". Zgodnie z prawdą echo odpowiedziało: "Ewa, Ewa, Ewa". Były jeszcze inne okrzyki, zabawie nie było końca. Niestety, nic nie trwa wiecznie.

24.08 - zaczęliśmy go od zwiedzenia Zamku i wejścia na szczyt baszty. Długi pobyt na szczycie owocował okrzykami: "patrz tu, patrz tam" rozpoznawaniem fragmentów przebytych tras i nowymi widokami przyszłych. Zeszliśmy do schroniska i w drogę. Zeszliśmy do Podgórzyna, dojście do Piechowic, stąd Cichą Doliną Na Grzybowiec.Powrót na Chojnik przez Podziemny Tunel (atrakcja, jakich mało, a do tego absolutnie bezpieczna).

25.08 - do Karpacza, przez Zachełmie, Przesiekę (chcieliśmy rozbujać Chybotek, ale był ogrodzony, a wokół dużo ludzi) z Walońskim Kamieniem i Wodospadem Podgórnej, Borowice, Bierutów (obecnie Karpacz Górny) z Młynem Miłości i Światynią Wang (klucz do drzwi świątyni miał ze 30 cm). Nocleg wypadł nam w prywatnym domu zamienionym czasowo na schronisko turystyczne. Warunki jednak daleko odbiegały od normalnych, ale, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.

26.08 - dla poprawienia humoru postanowiliśmy wybrać się na Śnieżkę. Był to strzał w dziesiatkę. Poszliśmy Drogą Bronka Czecha, obok ruin schroniska Jego imienia do Pielgrzymów i na Słonecznik. Stąd czerwonym szlakiem na Równię pod Śnieżką i na Śnieżkę. Na szczycie, na którym byłem kilkakrotnie, pierwszy raz zaświeciło mi (i nam) pełne słońce. Nie pozostało nic innego, jak się poopalać, co uczyniliśmy. Opalaliśmy się po czeskiej stronie - czescy WOPiści zainteresowali się nami, ale kiedy zobaczyli, że jesteśmy harcerzami, przysiedli się rozmawialiśmy, nie przepędzili nas, jak inncyh. Pogoda była tak fantastyczna, że nie chciało się schodzić. Na około godzinę przed zachodem słońca rozleniwieni, opaleni ruszyliśmy do "schroniska".

27.08 - opuściliśmy z ulgą miejsce noclegu, aby tego dnia dotrzeć do schroniska PTTK "Szwajcarka". Szliśmy przez Kowary, Bukowiec do Karpnik i schroniska na polanie nad Karpnikami, u podnóża Gór Sokolich. Przed końcem dnia poszliśmy jeszcze do ruin Zamku Sokolec i na platformę widokową na Sokoliku popatrzeć na okolice w blasku nisko stojącego słońca. Potem ognisko i tak skończył się dzień.

28.08 - wycieczka do Zamku Bolczów. Przy niezmiennie dobrej pogodzie wyprawa miała wszelkie atuty. Dotarliśmy do ruin Zamku Bolczów zielonym szlakiem. Droga powrotna wiodła przez Suchą Górę, Głaziska Janowickie, Lwią Górę do schroniska. Droga choć niezbyt długa była trudna i miejscami niebezpieczna.

29.08 - zielonym szlakiem przez Wojanów dotarliśmy do Domu Turysty w Jeleniej Górze. Byliśmy tam za wcześnie, musieliśmy więc czekać. Żeby jakoś zabić czas, siedliśmy na schodach przed wejściem i jakoś samo z siebie zaczęliśmy śpiewać. Przechodnie zatrzymywali się, słuchali, ktoś u stóp schodów dla żartu położył kapelusz. Po kilku minutach było w nim 1,5 złotego. Żeby nie kusić losu, komendant obozu kazał zabrać kapelusz, zresztą już mogliśmy wejść do środka. Potem poszliśmy na miasto. Na placu Ratuszowym, w starej części miasta zaskoczenie - wymalowana na środku szachownica, piony metrowej wysokości, szachiści i pełno obserwatorów. Obiad w barze mlecznym "Karzełek" przy głównej ulicy. Po nim wypad do Cieplic - Parku Zdrojowego, Muzeum Przyrodniczego i pałacu Schaffgotschów.

30.08 - krótki przemarsz do schroniska PTTK "Perła Zachodu" nad Jeziorem Modrym. Na dziś cel, to Jezioro i Zapora Pilchowicka. Wybraliśmy na przemarsz żółty szlak wzdłuż brzegu Bobru i Jeziora. Nie przypuszczaliśmy, że będzie zapomniany przez "Boga i ludzi". Chaszcze, brak oznakowania i inne "radości". Dobrnęliśmy do zapory, a także do restauracji "Nad Zaporą", gdzie mogliśmy wreszcie odpocząć, chociaż zmęczeni i nieźle zabłoceni wyglądaliśmy cokolwiek !? podejrzanie. Żeby całkiem nie paść ze zmęczenia, komendant zafundował nam przejazd powrotny PKS-em do Siedlęcina, skąd malowniczo dowlekliśmy się do Perły Zachodu.

31.08 - tego dnia kończył się obóz i wracaliśmy do domu. Pociąg mieliśmy ok. 18-tej, wybraliśmy się zatem na zwiedzenie Wieży Rycerskiej w Siedlęcinie. Z daleka wygląda niepozornie, zasłonięta budynkami PGR-u, który zresztą jest gospodarzem Wieży. Przyznać trzeba, że ze swoich obowiązków wywiązywał się bardzo dobrze - przewodnicy na miejscu, utrzymanie obiektu naprawdę wzorowe. Dobrze o włodarzach świadczyła również czystość terenu - jak w dobrze utrzymanym prywatnym obiekcie. Zwiedzanie nieco się przedłużyło. W panikę wprowadziła nas dopiero wiadomość, że błędnie odczytaliśmy godzinę odjazdu, która naprawdę przypada na 16-tą. Powrót do Perły Zachodu odbywał się biegiem, "trochę" męczącym, bo pod górę. Na pociąg zdążyliśmy. I to koniec naszej wędrówki.

Na zakończenie tej relacji jedna, za to istotna uwaga: mapa przedstawia trasę pokonywaną samochodem, szosami. Jest to w przypadku pieszych górskich niezgodne z prawdą. Zatem proponuję popatrzeć na trasę (tę i inne) z odpowiednią mapą turystyczną w ręce.

Jeszcze jedna uwaga - dość przypadkowo odnalazłem stare zapisy wędrówek i stąd zmiany w opisie niniejszej.

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

12.2009 Góry Świętokrzyskie cz. 2

(4.6) głosów: 11
Twoja ocena: Zaloguj się
19.04 - dziś mam do pokonania trasę ze Świętej Katarzyny szlakiem głównym Gór Świętokrzyskich przez Święty Krzyż do ...

1. 1969 Jura Krakowsko-Częstochowska

(4.5) głosów: 8
Twoja ocena: Zaloguj się
...od postawienia namiotu i spać. Następny dzień (2.07) poświęciliśmy na zwiedzanie Krakowa...

Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137063 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu