Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje. - relacja z wycieczki

Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje.
Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje.
Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje.
Czas trwania podróży w dniach: 8

Wakacje z 2003 roku, bez samochodu, tylko pociąg i autobus, a tyle można zobaczyć. Wspominam je z łezką w oku. 

Trasa: Gdańsk » Gdynia » Sopot » Hel » Malbork

Tagi: samochodowa, piesza, łatwa, dla wygodnych, z dzieckiem
parada żaglowców
parada żaglowców
molo w Sopocie
molo w Sopocie
zamek w Malborku
zamek w Malborku
bazylika mariacka w Gdańsku
bazylika mariacka w Gdańsku
zamek w Malborku - 4 wielkich Mistrzów
zamek w Malborku - 4 wielkich Mistrzów
Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje.
Trójmiasto, Hel i Malbork – bałtyckie wakacje.
park w Oliwie
park w Oliwie

Wakacje w Trójmieście spędziliśmy w 2003 roku. Ulokowaliśmy się w Gdyni , niedaleko Orłowa i tam była nasza baza wypadowa.

14 lipca 2003r udaliśmy się do Gdańska SKM. Widzieliśmy najstarszy kościół parafialny na Starym Mieście w Gdańsku czyli kościół św. Katarzyny. W latach 1989-1998 został ufundowany obecnie działający carillon składający się z 49 dzwonów i ważący 15 ton. W budynku kościoła mieści się Muzeum Zegarów Wieżowych. Robiąc sobie wtedy zdjęcia na tle kościoła nie przypuszczaliśmy, iż 22 maja 2006r. w wyniku dużego pożaru zawali się dach, na szczęście nie zajęło się wnętrze kościoła. Wieże oraz większość zabytków uratowano. Ocalał też carillon. Nie mogliśmy ominąć innej słynnej świątyni tj. kościoła św.Brygidy. Kościół na Starym Mieście zbudowany w latach 1394-1402, konsekrowany w 1396 ku czci świętej Brygidy w miejscu gdzie znajdowała się wcześniej niewielka kaplica i było wystawione ciało tej świętej. W marcu 1945 r. kościół został podpalony przez Armię Czerwoną. Został odbudowany w 1973, a w 1975 urządzono wnętrza. W latach 1970-2004 proboszczem parafii był ksiądz Henryk Jankowski. Kościół i parafia, ze względu na swoje bliskie położenie przy Stoczni Gdańskiej, był związany z niezależnym ruchem robotniczym. Ksiądz Jankowski odprawiał msze św. podczas strajków w Sierpniu 1980 i od tego czasu był związany z "Solidarnością" i jej przywódcą Lechem Wałęsą. W 1992 papież Jan Paweł II nadał kościołowi tytuł bazyliki mniejszej. Widać tu rękę ks.Jankowskiego, kościół zrobił na nas duże wrażenie. Cała świątynia jest mocno zdobiona, dominuje złoto, jest w niej mnóstwo elementów patriotycznych. Każdy ołtarz ma związek z jakimś wydarzeniem historycznym. Pamiętam jak wiele kontrowersji budziły ołtarze tworzone przez ks. Jankowskiego. Prawdziwie piękna jest chrzcielnica.

Udaliśmy się do najchętniej odwiedzanego miejsca w Gdańsku tj. Długiego Targu. Reprezentacyjna ulica Długa jest lekko odchylona od linii prostej, ukazując w ten sposób w perspektywie najważniejsze budowle: Ratusz - siedzibę władz, budynek poczty ze zrekonstruowanym wnętrzem, renesansowy Dom Ferberów z 1560 r., renesansowy Lwi Zamek z 1569 r. Oraz Dom Schumanów z posągiem Zeusa na szczycie. Poszerzenie ul. Długiej to Długi Targ, który zamykając się Zieloną Bramą kończy Drogę Królewską. Na jego terenie znajduje się wiele kawiarni, pubów i restauracji. Nie można ominąć fontanny Neptuna i Dworu Artusa.

Z Długiego Targu udaliśmy się wzdłuż Długiego Pobrzeża obok Żurawia podziwiając żeglugę na Motławie. Deptak nad Motławą ma swój urok i jest przyjemnym miejscem. Doszliśmy do tzw. Rybiego Targu, gdzie kiedyś handlowano rybami, teraz jest tam wiele knajpek głównie serwujących ryby. Skorzystaliśmy z tej możliwości i mimo słonych cen zjedliśmy rybny obiad. Bardzo zresztą smaczny. Żuraw to dźwig portowy umiejscowiony między bramami. W obecnym kształcie żuraw zbudowano w latach 1442-1444. Żuraw służył przede wszystkim jako urządzenie portowe do załadunku towarów i balastu na statki oraz do stawiania ich masztów. Urządzenie było w stanie podnieść ciężar 4 ton na wysokość 11 metrów. Sercem żurawia są dwa bębny o około 6 metrowych średnicach. W czasie działań wojennych w 1945 r. żuraw został spalony w 80%. Odbudowany po II wojnie światowej jest obecnie siedzibą Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. W sercu Starówki znajduje się Muzeum Archeologiczne, które przy okazji zwiedziliśmy.

Można tam zobaczyć wystawy dotyczące historii Pomorza Gdańskiego od czasów prehistorycznych aż do współczesności. Także wystawy dotyczące schorzeń ludności prehistorycznej, bursztynu, jak również archeologii Sudanu.

Chodząc po Gdańsku zwiedziliśmy też Muzeum Humoru. Przywitał nas wielki słomiany miś z „Misia”Barei a obok jajcarnia z Kingsajzu. W środku cała masa eksponatów z epoki PRL-u.

16 lipca, środa, spędziliśmy smażąc się na plaży. Orłowska plaża jest ładnym miejscem, zwłaszcza orłowski cypel, który wcina się w morze skalistym wybrzeżem. Niektórzy twierdzą, że to najpiękniejsza część polskiego wybrzeża. Morskie fale i wiatr rzeźbią go i co roku zmienia wygląd.

17 lipca, czwartek, dokonaliśmy nie lada wyczynu, przeszliśmy plażą z Gdyni do Sopotu. Spacer był bardzo przyjemny, a widok morza i plaży uprzyjemniał nam wycieczkę. Oględziny Sopotu rozpoczęliśmy od słynnego mola sopockiego. Molo jest największym w Polsce, wchodzi w morze 511 metrów i naprawdę jest to imponujące. Jest szersze od promenady niejednego nadmorskiego kurortu. Ma górny i dolny pomost, jest oblegane niczym tani lumpeks, co skwapliwie wykorzystali gospodarze – cena wstępu 3,5 PLN. Cudowne widoki roztaczają się z końcowego pomostu, a przy dobrej widoczności widać zarys półwyspu Hel, co sam widziałem. Atrakcją mola był salon figur woskowych, gdzie można było stanąć obok i zajrzeć w woskowe oczy znanym ludziom. Niedaleko molo można podziwiać wspaniały Grand Hotel, położony przy samej plaży jest wizytówką Sopotu i jego charakterystycznym punktem. Przedłużeniem mola w głąb lądu jest promenada, przy której skupiają się knajpki, sklepy i całe życie sopockie. Idąc tą drogą można dojść do słynnej Opery Leśnej.

Pośród gęstej zieleni parku ukryta jest Opera Leśna. Teren jest ogrodzony, a wejście jest płatne, nawet gdy nie ma koncertów. Sama scena wydaje się śmiesznie mała w porównaniu z transmisjami telewizyjnymi. Magia ekranu robi swoje. Ale miło było się poczuć jak gwiazda na scenie.

Powrót do Gdyni odbył się również pieszo, a do Gdyni doszliśmy wraz ze zmrokiem. Zdążyliśmy obejrzeć fragment przedstawienia na plaży. Zwyczajem teatru w Gdyni są letnie spektakle na wieczornej plaży.

18 lipca, piątek. Z samego rana udaliśmy się koleją na Hel. Podróż koleją ma swoje dobre strony można podziwiać widoki, zwłaszcza gdy okolica jest piękna. Po drodze Rumia, Reda, Puck i Władysławowo. Za Władysławowem rozpoczyna się półwysep Helski, następnie mijamy znane z piosenki Wodeckiego Chałupy, choć golasów nie widać, jeszcze tylko Kuźnica, Jastarnia, Jurata i Hel – nasz cel. Hel to niewielka miejscowość, typowy kurort nadmorski, cieszyłem się, że jesteśmy tam tylko na jeden dzień, bo niewiele można tam robić. Chyba, że ktoś lubi wylegiwać się dwa tygodnie na plaży, a ja do takich nie należę.

Na Helu zwiedziliśmy fokarium – miejsce gdzie można zobaczyć foki na żywo, niewielki port i promenadę. Niestety gonił nas trochę czas na ostatni pociąg i dlatego nie obejrzeliśmy latarni morskiej, żałuję, bo widok jest pewnie cudowny. Ale cóż, jest powód żeby tu wrócić. Cała Mierzeja Helska jest unikatowa, jadąc pociągiem fragmentami widać po obu stronach morze, jej przesmyk jest tak wąski, że mieszczą się tam ledwo szosa i torowisko. Dla samego tego widoczku warto odwiedzić ten zakątek.

19 lipca 2003r, sobota. Znów korzystamy z polskich kolei, tym razem na celownik wzięliśmy największy, po Wawelu, polski zamek – Malbork. Postanowiliśmy uwzględnić bliskość naszego położenia w stosunku do zamku i odwiedzić go. Przybyliśmy na miejsce stosunkowo wcześnie i pieszo dotarliśmy na plac pod zamkiem. Widać, że zamek jest największym żywicielem miasta.

Po odstaniu w kolejce za biletami (22 zł jeden) i oczekiwaniu na przewodnika ruszyliśmy do zamku.

Trzeba tu uprzedzić, że zwiedzanie to bagatela 3 godziny i tylko niewielki odpoczynek na dziedzińcu zamkowym. Powracamy również pociągiem podziwiając panoramę zamku z okien wagonu. Widok jest urzekający. Po powrocie do Gdyni zdążyliśmy obejrzeć żaglowce w porcie, wspaniale wyglądają po zmroku z grą kolorowych świateł, i załapać się na koncert Blue Cafe na Skwerze Kościuszki. Było ponoć 200 tyś ludzi i tłok był niemiłosierny. Ciężko było znaleźć wolne miejsce w jakimkolwiek barze czy restauracji , choć są ich setki w okolicy. Ok. 23 musieliśmy przebijać się do autobusu i wróciliśmy do miejsca zakwaterowania.

20 lipca, niedziela. Ponownie korzystamy z SKM-u wysiadamy na stacji Oliwa.

Dzielnica Gdańska - Oliwa - zaliczana jest do najbardziej urokliwych w mieście. Słynie ona z pięknego parku im. Adama Mickiewicza, Katedry i znajdujących się w niej organów oraz jednego z najpiękniejszych w Polsce - oliwskiego zoo ( na którego zwiedzanie zabrakło nam czasu). Park im. Adama Mickiewicza założono w XVIII wieku na terenie średniowiecznego ogrodu uprawnego. Spacer po parku jest doskonałym sposobem na ucieczkę od zgiełku centrum miasta. Zadbany i czysty park poprzecinany jest odnogami potoku, oczkami wodnymi i małymi wodospadami. Będąc w parku należy koniecznie odwiedzić niewielką oranżerię, w której prezentowane są okazy tropikalnej roślinności. Wędrując w kierunku Katedry, napotkamy Pałac Opatów wybudowany za czasów opata Jacka Rybińskiego, w latach 1754-1756 w stylu rokoko. Obecnie w budynku mieści się Muzeum Sztuki.

Najważniejszym zabytkiem Oliwy jest Katedra Oliwska, której historia sięga 1178 roku kiedy to Książę Pomorski Sambor I sprowadził do Oliwy Zakon Cystersów. Zbudowany przez braci zakonnych kościół spłonął doszczętnie w 1350 roku. Obecna gotycka budowla pochodzi z XIV wieku, zaś znajdujące się w niej słynne organy zostały oddane do służby kościelnej w 1755 roku, po 25 latach prac konstrukcyjnych. Z pewnością oczarowani formą organów zaczekajcie do pełnej godziny, aby wysłuchać 20-minutowego koncertu, prezentującego możliwości tego niebywałego instrumentu muzycznego.

Po obejrzeniu pięknej Oliwy, udaliśmy się autobusem 106 do Westerplatte. Po około pół godziny znaleźliśmy się na miejscu.

9 października 1966 roku na szczycie kopca stanął 25-metrowy pomnik Obrońców Westerplatte upamiętniający krwawą ofiarę złożoną przez polskich żołnierzy. Monument złożono z granitowych bloków o łącznej wadze 1 150 ton. Pomnik symbolizuje miecz wbity rękojeścią w ziemię. Na ścianach wykuto nazwy najważniejszych bitew morskich II wojny światowej, w których aktywnie uczestniczyli Polacy.

Z przedwojennych zabudowań zachowały się jedynie ruiny koszar, bunkry (m.in. w lasku za postumentem z czołgiem T-34 Polskiej Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte) oraz budynek Wartowni 1, w którym urządzono muzeum poświęcone pamięci Obrońców Westerplatte.

22 lipca, wtorek, ponownie odwiedzamy Gdańsk. Tym razem skupiliśmy się na zwiedzaniu Stoczni Gdańskiej.

42-metrowe krzyże tworzące Pomnik Poległych Stoczniowców stanęły u bramy Stoczni Gdańskiej upamiętniając kilkudziesięciu stoczniowców poległych w wyniku starć z milicją i wojskiem podczas grudniowych strajków 1970 r. Pomnik uroczyście odsłonięto 16 grudnia 1980 r. w dziesiątą rocznicę komunistycznej zbrodni dokonanej na polskich robotnikach. Obok tablic upamiętniających ofiary i bohaterstwo Stoczniowców, zamieszczono także szklaną urnę z ziemią skropioną krwią zastrzelonego 16 grudnia 1970 r. stoczniowca Józefa Widerlika. Znajdujące się tuż obok wejście do Stoczni Gdańskiej prowadzi do wystawy "Drogi do Wolności." Wystawa zaprojektowana na kształt swoistego labiryntu znajduje się w budynku BHP. Poza przypomnieniem historii Solidarności i wydarzeń grudnia '70 i sierpnia '80, na zwiedzających czekają setki zdjęć, pamiątek, prezentacji multimedialnych, slajdów i filmów. Znajduje się tu także wystawa prezentująca świecący pustkami sklep z lat '80 oraz wpisane na listę UNESCO drewniane tablice ze słynnymi 21 postulatami zgłoszonymi polskiemu rządowi przez strajkujących stoczniowców w sierpniu 1980 roku.

24 lipca, czwartek, ostatni dzień naszego pobytu w Trójmieście. O godzinie 12 musieliśmy opuścić nasz pokój i zabrać bagaże. Zostawiliśmy je w przechowalni na dworcu i poszliśmy na Skwer Kościuszki. Tam pożegnaliśmy się z morzem i wypiliśmy „zielone” piwo w Róży Wiatrów.

Pozostała już tylko podróż powrotna do Jeleniej Góry. Po prawdziwej walce o miejsce siedzące w pociągu udało nam się przetrwać podróż ( 12 godzin ) i nad ranem dotarliśmy na miejsce.

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Karkonoski spacer

(4.7) głosów: 7
Twoja ocena: Zaloguj się
Startuję w Karpaczu, tradycyjnie od Bramy Wang...

Zamek Książ na tle XXIII Festiwalu Kwiatów i Sztuki.

(4.4) głosów: 11
Twoja ocena: Zaloguj się
1 maja 2011 roku postanowiliśmy nawiązać do naszej wcześniejszej tradycji i odwiedzić zamek Książ w czasie Festiwalu Kwiatów, najbardziej wiosennego z festiwali...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość

(7043 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2011-05-10 09:22:05

Piotrek !

Wspaniała opowieść o Helu . Brawo . Pozdrawiam Monika B.


Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137063 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu