Byłam w Chęcinach . Samo miasteczko mnie urzekło , a zamek zrobił na mnie bardzo duże wrażenie .
Przebywając w okolicach Kielc nie wolno przeoczyć zamku w Chęcinach. Ta średniowieczna warownia wznosi się na wzgórzu od XIII wieku. Trzeba podjąć niewielki wysiłek żeby wdrapać się pomiędzy jej mury. Za czasów króla Władysława Łokietka odbywały się tu spotkania rycerstwa i możnowładców. Właśnie stąd w 1331 roku wyruszył Łokietek na bitwę pod Płowcami. Ojciec Łokietka, Kazimierz Wielki zamienił zamek w niezdobytą twierdzę, pokaźnie go rozbudowując i wzmacniając. W Chęcinach często rezydowały żony królów np.
królowa Bona. Zamek stał się też miejscem deponowania skarbów. Ze względu na swoją niedostępność, pełnił też funkcję więzienia, ze znaczniejszych więźniów należy wymienić wielkiego mistrza krzyżackiego Michała Küchmeister von Sternberga.
Zamek został doszczętnie zniszczony w czasie Rokoszu Zebrzydowskiego i potopu szwedzkiego. Dopiero po II wojnie światowej mury zostały zabezpieczone w formie trwałej ruiny, a na jednej z wież stworzono punkt widokowy.
Charakterystyczną cechą zamku są trzy wieże widoczne już z daleka. Warownia składała się z zamku górnego i dolnego. Główna brama znajduję się od strony wschodniej, kiedyś istniał tam most zwodzony. Na dziedzińcu jest otwór po studni wykutej w skale na głębokość ok. 100 metrów.
Trzeba wspiąć się po schodach na wieżę widokową, stamtąd rozciąga się wspaniała panorama na okolicę. W tej to okolicy nagrywano pamiętny film Pan Wołodyjowski.
Działy się tu istotne dla historii Polski wydarzenia, a sam zamek odegrał w nich ważną rolę. Zwiedzając go czuję się ten klimat mimo gołych murów.
| Autor | Wiadomość |
|
Wysłano: 2011-03-25 07:28:31
Byłam w Chęcinach . Samo miasteczko mnie urzekło , a zamek zrobił na mnie bardzo duże wrażenie . |