Góry Stołowe - relacja z wycieczki

Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Czas trwania podróży w dniach: 1
Obejście wierzchowiny w rejonie skalnych grzybów.
Trasa: upierają się » abym wpisał tutaj trasę z miastami. Nie byłem w żadnym mieście » pojechałem w góry. Tylko w góry.
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe
Góry Stołowe

25.04. 2010

Obejść chociaż część wierzchowiny Gór Stołowych - z takim postanowieniem wyjechałem wczesnym rankiem na południe.

Pojechałem, przeszedłem, powróciłem - oto opis według wzoru Rzymianina.

Mówi się o skalnych grzybach ukrytych w lasach tych gór, i owszem, są tam, a jeden z nich to największy z widzianych i najprawdziwszy prawdziwek, ale jest tam też cała kolekcja maczug (dobrze, że tych lasów nie odkrył Herakles w czasie swoich wędrówek), jest zbiór nieznany kształtów nienazwanych, a nawet jest łódź podwodna. Nie wiem, czy atomowa, ale niewątpliwie łódź - z obłym dziobem i rosłym kioskiem. Skąd się tam wzięła - nie wiem.

Kiedyś, w niewyobrażalnie dawnych czasach, gdy tutaj było morze, powolne a rozliczne procesy denudacyjne (uczonych nazw geologom nie brakuje, mają ich tyle, że pewnie żaden z nich nie pamięta wszystkich; te dwa zapamiętałem, bo podobają mi się - są... rytmiczne?) zabierały z okolicznych lądów resztki skał, roślin, zwierząt, a niejako odwrotne procesy sedymentacyjne osadzały je na dnie morza w tempie milimetrów na wieki; pewnie i jakiś islandzki wulkan dorzucił garść pyłu... nie, zapędziłem się, Islandii wtedy jeszcze nie było, więc może te wulkany, po których zostały teraz majestatyczne ostańce w Monument Valley w Utah, dołożyły się do którejś z tak wyraźnych warstw tworzących bajeczne kształty w górach, które wtedy, gdy o ludziach świat jeszcze nie myślał, były świeżymi osadami na dnie ciepłego morza. Teraz, po upływie milionów lat, tamte osady stały się skałami tworzącymi nogi i kapelusze skalnych grzybów w Górach Stołowych, i są jedyną pozostałością zmian klimatycznych albo kataklizmów, zapewne tragicznych dla losów żyjących wtedy zwierząt, jedynym śladem dziesiątek i setek zmian ciągnących się wiekami wieków. Tyle zostało po tamtych czasach - ile zostanie po naszym czasie, po nas? Czy po naszych wielkich i dumnych miastach zostaną tylko warstwy skał o odmiennej twardości w nieznanych górach przyszłości? Dotykam dłonią skały, czuję gładkość lub chropowatość jej powierzchni, zwykła skała, tyle że dziwnych kształtów, a przecież dotykam historii Ziemi. Nasze przedmioty mają trwanie liczone w dniach lub krótkich latach, a tutaj dotykam milionów lat. Zadziwiający jest obieg materii w przyrodzie, niesamowita skala przeobrażeń dziejących się tak bardzo powoli, że aby je dostrzec, konieczne jest baczne patrzenie i pewna wiedza. Skała, na której wyrastają, żyją i obumierają kolejne pokolenia drzew, wydaje się niewzruszona, wieczna w swoim omszałym trwaniu idącym przez tysiąclecia, a przecież i ona nie jest pierwotną materią, skałą pamiętającą narodziny Ziemi, bo utworzyły ją miliony lat mozolnie niszczących nieznane lądy - owe zaginione kontynenty nie znające ludzi - by ponownie tworzyć nowe ziemie i nowe skały. Mech rosnący na tej skale, deszcz na nią padający, upał i mróz, korzeń drzewa wciskający się w szczelinę, a ostatnio i but człowieka, mozolnie rozpuszczają lub odrywają maleńkie jej cząsteczki, a wiatr, grawitacja, woda, przenoszą je i wespół z czasem przekształcając dalej – w wiecznym krążeniu materii.

Wszystko płynie, jak to powiedział pewien filozof z Efezu.

Na ścieżce idącej wzdłuż stromego zbocza, poniżej podstaw skalnych bastionów piętrzących się nade mną, wstrzymuję oddech. Tuż przy mnie słyszę ciężkie buczenie pękatego bąka (pyszne połączenie dźwięków!: pękaty bąk), odgłos nierozerwalnie związany w moich skojarzeniach z ciepłem leniwego, słonecznego dnia; dalej, nieco w bok, skrzypi drzewo, a wysoko, ponad szczytami skał, słyszę miarowe, powolne odgłosy bicia powietrza skrzydłami dużego ptaka. Cisza. Cisza i słoneczne plamy na szarych skałach.

Odłożyłem laptocika na stolik po lewej. Z prawej strony fotela, na brzegu kanapy, zawsze leżą jakieś drobiazgi mające dziwny zwyczaj mnożenia się tam, co zmusza mnie do okresowego robienia porządku z nimi. Pod cienką książeczką Arystotelesa leżała moja srebrna dolarówka, długopis i kilka małych karteluszek z klejącymi się brzegami, zapisanych moim mało czytelnym pismem. Gdy tydzień temu wybierałem się na pierwszą wyprawę, zapomniałem wziąć coś do pisania; zapomniałem, bo przez wiele ostatnich lat rolę notatnika pełnił mój palm wiecznie wiszący przy pasku spodni, a teraz dożył swoich dni, staruszek; leży na półce, głuchy i ciemny, leży i będzie tam leżeć, bo pamiętając o tych wszystkich latach wiernej jego służby, nie mam sumienia wyrzucić go. Gdy tamtej niedzieli usiadłem na ławie w schronisku, uświadomiłem sobie jego brak, więc poprosiłem gospodarza o kartkę papieru i długopis, by zrobić notatki. Kartki nie dostałem, tylko te miniaturowe, bladoróżowe karteluszki, które pokryłem swoimi bazgrołami.

Teraz zebrałem je, rozrzucone na kanapie, i przeczytałem pierwszą, było w niej o głowie tak podobnej do głów z Wyspy Wielkanocnej, a ja przez chwilę znowu siedziałem tam, na drewnianej ławie w schronisku, przez okno widząc płaski szczyt Szczelińca okolony szarymi skałami.

Tyle miejsc do zobaczenia, tyle wrażeń do przeżycia, a możliwości tak mało!

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Kołobrzeskie bagna

(4.5) głosów: 10
Twoja ocena: Zaloguj się
16.08.2009. Co jest takiego niezwykłego w bagnach, że przyciągają mnie? - pytam się siebie stojąc na pniu pochyłego, prawie poziomo rosnącego drzewa, konarami podpierającego się o dno bajora z mętną wodą...

Góry Stołowe, Urwisko Batorowskie

(4.8) głosów: 5
Twoja ocena: Zaloguj się
01.11.2011 Gdy na wiosnę szedłem ścieżką wzdłuż Urwiska Batorowskiego w Górach Stołowych, była mgła i niewiele widząc obiecywałem sobie wrócić tam, by zobaczyć odległy horyzont...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość

(7043 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2010-12-23 07:53:20
Krzysztofie tak ciekawie opisujesz swoje wyprawy , że chciałoby się tam pójść , czy pojechać.

Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137063 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu