Trzy dni na takie fantastyczne miejsca to zdecydowanie za mało, ale mi musiało wystarczyć. Po załatwieniu noclegów w
Olkuszu rozpocząłem swąją wycieczkę po zamkach Jury. Po drodze obowiązkowo parking w
Częstochowie . Dalej już ruszyłem na zwiedzanie ciekawych miejsc. Pierwszy -
Olsztyn . Jedna z największych i najstarszych , a na pewno najlepiej ufortyfikowanych warowni na szlaku Orlich Gniazd. Nieco dalej na uboczu ,Święta Anna - klasztor Dominikanek. Jak kto lubi to można tam zawitać. Mnie nie zachwyciło. Następnym przystankiem była wieś Mirów i ciekawe ruiny zamku. Dalej spacerkiem do niedaleko oddalonego zameczku
Bobolice. Może pod nowym ,prywatnym patronatem, ten zamek wzniesiony z rozkazu Kazimierza Wielkiego, odzyska chociaż część swojej świetności.. Do parkingu po samochód i dalej-
Morsko. Już kilka lat temu zameczek znajdował się w rękach prywatnych, ale może dzięki temu nie ulegnie całkowitej dewastacji. A jest naprawdę wart zobaczenia. Do
Pilicy trafiłem w zasadzie przypadkiem, ale dzisiaj już bym tam nie pojechał. Pomimo prywatyzacji pałacu i parku to była jedna , wielka ruina. Tylko tablica: teren prywatny odstraszał ewentualnych turystów. Czas na nocleg i od rana dalsze zwiedzanie. Droga 791 do Ogrodzienca całkiem prosta. Ale czasami tak tylko się wydaje. W
Kluczach chwila przerwy na spojrzenie na Pustynię Błędowską . Po pustyni pozostała nazwa. Ale po chwili już jestem w
Ogrodzieńcu- Podzamczu. Rewelacyjne ruiny zabytkowego zamczyska. Ta renesansowa rezydencja do dziś jest warta przynajmniej zwiedzenia jej. Powrót do Olkusza , ale Rabsztun był prawie po drodze. Zabytkowe ruiny. Ale obowiązkowo należy to zobaczyć. Olkusz - miasto górnictwa rud cynkowo-ołowiowych. Bazylika i zabytkowe kamieniczki warte są zobaczenia. Nocleg , oczywiście krótki sen przerywany wspomnieniami miejsc które zobaczyłem i już należało wstać. Kierunek południe .
Czerna- to niewielka miejscowość . Klasztor Karmelitów bosych- Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej , a zarazem sanktuarium św. Rafała Kalinowskiego. Od prawie 400 lat miejsce modlitw pustelniczych. Ale przez malownicze Krzeszowice do Zamku w
Rudnie. Zamek opisany przez miłośników tej ziemi wart zwiedzania. Samochód zostawiamy na dole i spacerkiem 10 minut pod górkę . Lepsze wrażenie robi ten sposób zwiedzania. Dla leniuchów inny sposób. Wjeżdzamy na parking obok zamku i po płaskim terenie idziemy do zabytkowych ruin zamku. Godzinka spaceru i czas dalej w drogę. Babice - Wygiełzów. Zamek biskupi i skansen. Tutaj na pewno spędzimy kilka godzin. I mi to nie będzie czas stracony. Powrót na nocleg do Olkusza przez zabytkowy
Siewierz. Niestety odległość do domu zmusza mnie do wczesnego wyjazdu. Ale na pewno tutaj wrócę. Krótka przerwa w okolicy
Łęczycy. Już w latach 1141 roku rozpoczęto budowę zabytkowej Kolegiaty , która jest zabytkiem wartym odwiedzin. Obok jest drewniany kościółek z roku 1761.