Morskie Oko z powierzchnią 34,9 (lub może 34,5) ha jest największym lub drugim co do wielkości jeziorem całych Tatr (zbliżoną powierzchnię ma Wielki Staw w Dolinie Pięciu Stawów Polskich). Długość jeziora wynosi 862 metry, szerokość 566 metrów, a największa głębokość to prawie 51 metrów. Położone jest na wysokości 1395 metrów na dnie misy polodowcowej. Od północy zamknięte jest ryglem skalnym nadbudowanym dodatkowo wałem moreny czołowej. Woda z jeziora odpływa Rybim Potokiem.
Szosą z Zakopanego, jadąc autobusem lub samochodem, można było podjechać aż pod samo schronisko nad brzegiem jeziora aż do 1967 roku. Później wjazd był możliwy tylko do Polany Włosienica leżącej niecałe 2 km przed jeziorem. Zbudowano tam ogromny parking, który dziś jest praktycznie nie wykorzystany. W latach 80-tych osuwiska ziemi w okolicy Wodogrzmotów uszkodziły szosę, której już nie naprawiono, a ruch samochodowy zamknięto. W ten sposób dziś można dojechać tylko do polany Palenica Białczańska, oddalonej od Morskiego Oka o 8 km. Stąd można iść pieszo lub podjechać "zaprzęgowym tramwajem" za około 30 złotych od osoby. Na polanie powstał kolejny ogromny płatny parking, na którym postój samochodu osobowego przez cały dzień kosztuje około 30 złotych.
Na brzegu Morskiego Oka rozpoczyna się szlak na Rysy (2499 m). Podejście 1100 metrów zajmuje około 3,5 godziny, a zejście około 3 godzin. Szlak jest moim zdaniem raczej nieciekawy, wspaniały jest natomiast widok ze szczytu (trzeba mieć trochę szczęścia).
Zdecydowanie ciekawszy jest szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m), oddzielającą Mięguszowiecki Szczyt Czarny od Pośredniego. Dla porządku zaznaczę, że szlak ten jest fragmentami ubezpieczony i miejscami dość eksponowany opis Fakt, że wiedzie północną ścianą masywu potęguje niebezpieczeństwo zaśnieżenia lub oblodzenia w przypadku nagłego załamania pogody (w takiej sytuacji może się okazać nie do przejścia).
Inny, łatwy szlak prowadzi na Przełęcz Szpiglasową. W Dolinie za Mnichem odgałęzia się od niego krótki szlak na Wrota Chałubińskiego (moim zdaniem znacznie ciekawszy). Warto tam pójść ze względu na widok w głąb słowackiej Doliny Piarżystej. Jest to niezwykle piękne i rzadko odwiedzane miejsce.