Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice - relacja z wycieczki

Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Termin podróży: 2009-07-31
Trasa: Zakopane » Oświęcim » Wadowice » Zakopane

Tagi: samochodowa, tania, �atwa
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice
Obóz KL Auschwitz w Oświęcimiu oraz Wadowice

OŚWIĘCIM – OBÓZ KL AUSCHWITZ

Wycieczka zaczęła się o godzinie 8:00 wyjazdem z okolic dworca PKS w Zakopanem do Oświęcimia. Droga normalnie powinna zając takim pojazdem około 2 godzin ale z przyczyn remontów dróg podróż wydłużyła nam się troszkę. O godzinie 11 mieliśmy już słuchawki na głowach i przewodnika przed sobą, który w 2,5 godziny oprowadził nas po ważniejszych miejscach Auschwitz. Bardzo fachowo opowiadał o tym miejscu mordu wielu ludzi, żadnych dziwnych, żartobliwych uwag, jak to czasem przewodnicy mają w nawykach, które mogły by być nie na miejscu nie było. Jedyny minus to to, iż idąc w takiej zorganizowanej wyprawie nie zwiedzi się wszystkiego, nie przeczyta tablic z opisami i czasem niestety wstydzi się za zachowanie innych osób biorących udział w tej wycieczce. Niestety nie wszyscy rozumieją, że są to miejsca gdzie śmierć była w każdym zakątku zwiedzanych pomieszczeń i oznaczenia by nie robić zdjęć w środku budynków niektórzy uważają, że ich to nie musi dotyczyć.

No ale wracając do wycieczki. Dowiedzieliśmy się o tym iż więźniowie obozu KL AUSCHWITZ wychodzili zawsze rano na ciężkie roboty przez bramę Arbeit Macht Frei, przy której stała obozowa orkiestra, która wygrywała pieśni przy wyjściu z obozu i podczas powrotu do obozu. Służyło to niby do żwawego i równego wyjścia z obozu w takt muzyki, ale głównie do liczenia jeńców którzy opuszczali obóz, by było wiadomo ilu wyszło i ilu ma powrócić. Niestety zasada była taka, że Ci co wyszli mieli w takiej samej liczbie wrócić, nie ważne czy żywi czy martwi niesieni przez współwięźniów. Dalej poszliśmy zwiedzać bloki gdzie żyli jeńcy, a w których stworzono teraz wystawy, jak np. z jakich miejsc przywożono transporty ludzi do obozu, jak dokonywano selekcji kto do komór gazowych a kto do morderczej pracy, jak wyglądała Kanada, miejsce z okularami, włosami, ortopedycznymi zamiennikami, butami, walizkami osób tu przybyłych i w większości zabitych w KL Auschwitz. Co do włosów to mogę napisać, iż jest to olbrzymia połać za szklaną szybą 2-ch ton włosów, przeciętnie człowiek na głowie ma kilkanaście – kilkadziesiąt gram włosów na głowie. Podczas odbijania obozu, znaleziono worki z 5-cioma tonami włosów, nie wiadomo ile zostało wywiezionych do Rzeszy by na produkcję lin okrętowych, ubrań czy kocy.

Dalej weszliśmy na plac pomiędzy blokiem 10 a blokiem 11. W bloku 10 wszystkie okna wychodzące na plac były zasłonięte deskami. W miejscu tym obozowy doktor przeprowadzał na kobietach eksperymenty sterylizacji. Miało to ogromne znaczenie, w eksterminacji ludzi bo narody których kobiety nie mogą się rozmnażać, nie mają szansy na przeżycie. Na placu widać ścianę śmierci, gdzie więźniowie skazani przez sąd wojskowy w bloku 11 byli zabijani strzałem w tył głowy. Podczas rozpraw, które trwały bardzo krótko, odbywały się po niemiecku i większość ludzi nawet nie wiedziała co się dzieje i o co SS-manom chodzi więźniowie zostawali skazani na albo rozstrzelanie, albo na przywiązanie do haków na dwóch drewnianych belkach na placu obok ściany śmierci. Podczas kary na belkach, często zrywały się stawy skazańcom, Niemcy nie tolerowali niesprawnych do pracy w obozie, więc uszkodzenie stawów podczas takiej kary miało kolejne następstwo jakim była śmierć skazańca.

W podziemiach bloku 11 znajdowały się cele zwykłe, głodowe, ciemnia oraz cele do stania. W celi głodowej przebywał i przeżył ją więzień, ojciec Maksymilian Kolbe, który zgłosił się na ochotnika do celi głodowej na śmierć głodową zamiast jednego z więźniów, który miał rodzinę. Kierownik obozu za ucieczkę jednego więźnia zabrał 10 innych z tego bloku na śmierć. Zadziwiające jest to, że po zgłoszeniu się duchownego, nie został on zastrzelony, pobity ani w żaden inny sposób ukarany, tylko kierownik obozu wyraził zgodę bez problemu na taką zamianę. Po dwóch tygodniach zakonnik jeszcze żył w celi głodowej, więc został on zabity zastrzykiem fenolu.

Dalej poszliśmy na plac apelowy, gdzie więźniowie nie zależnie od warunków atmosferycznych codziennie, rano i wieczorem musieli stać w szeregach na baczność, by Niemcy mogli przeliczyć więźniów. Jeżeli stan liczbowy się nie zgadzał, więźniowie stali tak długo aż zaczął się zgadzać. Na placu stoi budka podoficera raportowego, który nadzorował przebieg apeli. Budka była zamknięta i osłonięta przed warunkami atmosferycznymi, by nic mu nie zagrażało podczas pobytu na placu, ani od strony pogody ani więźniów. Później nasze kroki zostały skierowane w stronę zrobionego specjalnie by ułatwić zwiedzanie muzeum dziury w płocie pod wysokim napięciem, gdzie poszliśmy do szubienicy, na której także ginęli ludzie, a także zginął pierwszy kierownik obozu już po zakończeniu wojny. Obok mieścił się budynek administracji obozowej, oraz szpital SS-manów. Naprzeciwko szpitala mieściła się komora gazowa wraz z piecami krematoryjnymi. W komorach gazowych zanim ludzi zabijano gazem Cyklon B, kazano im się rozebrać jako, iż wmawiano im, że idą do łaźni się wykapać. Do zatajenia ich czujności kazano im pamiętać na jakim numerku powiesili swoje ubrania by łatwiej było im potem odzyskać swoje rzeczy. Ubrania potem zabierano i dokładnie przeszukiwano, rozrywając nawet podeszwy w obuwiu bo czasem tam kamuflowano jakieś pieniądze.

Co do ogólnych informacji o obozie dowiedzieliśmy się, iż przed wojną były to koszary Wojska Polskiego, który potem miał służyć jako zwykły obóz dla więźniów przywiezionych z polskiego więzienia, następnie skierowano tu więźniów politycznych, inteligencję polską, duchownych. Następnie zaczęli eksterminację ludzi. Doszli do ogromnej wprawy, jedno krematorium miały „przerób” 1400 dusz na dobę, a miejsc tych było kilka. W komorach gazowych ginęli tysiącami całe rodziny przez środek o nazwie Cyklon B, który służył do dezynfekcji w szpitalach, do zabijania zaraz w pomieszczeniach. Po wrzuceniu go do komory gazowej (gdzie jedna z nich mieściła się w dawnym składzie amunicji) po 20 minutach nikt nie miał prawa żyć. Potem specjalna grupa składająca się z więźniów przenosiła ciała z komór do pieców gdzie spalano zabitych. Pierwsze ciała zakopywano, ale okazało się to mało skuteczne, później palono na stosach na otwartej przestrzeni, pod koniec zmienili taktykę na krematoria. Obóz w KL Auschwitz był małym obozem, zaledwie kilkuhektarowym, Niemcy wybudowali obok KL Birkenau gdzie powierzchnia miała ponad stuhektarową, krematoria były większe z windami łączącymi łaźnie śmierci z piecami, ludzie spali w domach zbudowanych na kształt stajni bydlęcych. Ogrom śmierci w tych obozach przerasta wyobrażenie wszystkich nas, i miejmy nadzieje ze taka fabryka śmierci już nigdy nie powstanie.

WADOWICE – MIEJSCE DOMU RODZINNEGO NASZEGO PAPIEŻA JP II

Po zapakowaniu się powrotem do autokaru (niestety bez zwiedzenia KL Birkenau i bez poznania szczegółowej historii tamtego miejsca, jedyne co nam trochę napomknęli to w jakich warunkach byli, jaka była powierzchnia terenu, ile było krematoriów i iż Niemcy na potrzeby ogromnego spalania ludzkich ciał po wysiedlonych polakach zajęli dwa domy czerwony i biały w których zrobili dodatkowe małe krematoria.) pojechaliśmy dalej do Wadowic by zobaczyć miejsce gdzie żył nasz Papież JP II. Jechaliśmy ponad godzinę po czym zaparkowaliśmy na dworcu PKS bo nie ma jak takim pojazdem wjechać do miasteczka za bardzo. Doszliśmy do kościoła przed którym stoi pomnik papieża, który trzyma w ręku laskę a spod laski wydobywa się woda. W kościółku mieści się chrzcielnica w której chrzczony był JP II, drewniany pomnik JP II, który trzyma kartkę z napisem TU WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO. Po wyjściu z kościoła poszliśmy do domu w którym żył JP II jest to prawie przy samym kościele, i mieszkanie papieża zostało na cele muzeum powiększone. Mieszczą się w tym muzeum stroje w jakich chodził pierw jako ksiądz, potem jako biskup i na końcu jako papież. Są zdjęcia albumy, kajak, narty, i pomimo iż muzeum jest tylko w 4 pokojach o wielkości może 20m2 każdy to całkiem sporo eksponatów udało się tam żebrać.

Po obejrzeniu Jego domu poszliśmy obowiązkowo na kremówkę … i powiem że ogromna była, była tak duża że pod koniec już nie było siły jej jeść. Bardzo kaloryczne ciastko :) Potem czekaliśmy przy fajnej fontannie, gdzie gołębie urządzały sobie wodne pluskanie się w wodzie, na zbiórkę by przemieścić się do autokaru a potem wrócić do Zakopanego. Wracając przechodziliśmy jeszcze przez plac Solidarności, gdzie na środku stoi pomnik z orłem.

I tak kończy się ta nasza wycieczka, mam nadzieję, że opis się podobał :) i zapraszam do galerii zobaczyć zdjęcia. Polecam gołębia w fontannie :)

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego

(4.5) głosów: 12
Twoja ocena: Zaloguj się
Muzeum Powstania Warszawskiego mieści się przy ul. Grzybowskiej 79.
Ośrodek poświęcony Polakom walczącym i umierającym za wolnośc Polski, którą teraz możemy się cieszyc w tym jakże pięknym kraju...

Starówka Warszawska

(4.3) głosów: 16
Twoja ocena: Zaloguj się
Wizytówka Warszawy. Stare miasto to jeden wielki zabytek. Początki sięgają XIII wieku. Był wtedy dookoła tylko wał ziemny...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość
Wysłano: 2009-09-13 11:33:38
No no :) miec wlasnego przewodnika to dobra opcja :) ... sam czasem wcielam się w tą rolę i naprawde fajna sprawa :)

Pozdrawiam :)

(2357 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2009-09-12 22:00:21
O to chodzi :) Właśnie, nie wiem z własnego doświadczenia, jak to jest z przewodnikiem, więc też nie oceniam. Tylko wiem to podczas rozmowy z Narzeczoną, która zwiedzała Muzeum z przewodnikiem.
A tak najlepiej, potem pojechać bez i już co nie co wiedzieć:)
Ja miałem ten plus, że przewodnika zastępowała nam moja Narzeczona ;)

Pozdrawiam serdecznie :)
Wysłano: 2009-09-12 20:04:48
Powiem inaczej ... zapewne fajnie iśc samemu i na spokojnie zwiedzic, aie i fajnie dowiedzeic sie tez czegos od przewodnika. Podejzewam ze jak pojedziemy tam nastepnym razem to zwiedzimy juz bez przewodnika na spokojnie obydwa obozy. Ale powiem ze nie żałuje tego, że zwiedzilismy z przewodnikiem :).

A na opis wyprawy do Wadowic bede czekal :) jak sie pokaze to przeczytam :)

Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137041 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14123 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu