
w środku wagonu - drewniane wygodne ławki i nie ma szyb w oknach

na zakręcie widać więcej kolejki

postój w Balnicy, czas na borówki

KIndze też się podoba bieszczadzka kolejka
Stacja tej wąskotorowej kolejki jest obok Cisnej w miejscowości Majdan. Bez trudu można tam dojechać autem, droga dobrze oznaczona. Samochód najlepiej zostawić na płatnym miejscu przy stacji. Warto przybyć na conajmniej 35 minut przed odjazdem pociągu, bez kolejki kupiliśmy bilety. Uwaga już na 20 minut przed wyruszeniem ciuchci można wejść do pociągu. My już ze sporym tłumem weszliśmy do drewnianych wagonów i długimmi ławkami. Wagony nie mają okien, ale nie jest to problemem, bo pociąg jedzie powoli.
My wybraliśmy kurs o 13:00 na trasie Majdan -Balnica - Majdan. W jedną stronę podróżowaliśmy 40 minut, widoki po drodze były przepiękne - lasy, górki, przejazdy przez strumyki. W oddali w jednym z miejsc stały także dymarki do wytwarzania węgla drzewnego.
W Balnicy na stacyjce na głodnych czekali panowie z borówkami z cukrem w plastikowych kubkach. Ciekawostka - postój jest w Balnicy - czyli na granicy ze Słowacją i oczywiście większość wybrała się do lasu za granicę. Jest też sklep "Potrawiny".
Po postoju powrót tą samą trasą, my poprosiliśmy sąsiadów z drugiej strony o zamianę i miejsc i dzięki temu oglądaliśmy inne widoki. Cała wyprawa trwała godzinę i 45 minut.
Na stacyjce są dwa bary z małą gastronomią, lodami i sklep z pamiątkami.
Polecamy podróż ciuchcią - dzieci były zadowolone.
Na minus
- tylko dwa kursy dziennie o 10:00 i 13:00
- mało opisów, ciekawostek o kolejce na stacji
- brak powitania pasażerów przez obsługę pociągu, krótkiej opowieści
Na plus
- ładne widoki
- dobry komfort jazdy
- parking przy stacji (tani - 3 zła za cały dzień)
- przystępna cena biletów (15 zł normalny, 11 ulgowy)