Pewnego czerwcowego piątku po wielu latach nieobecności znalazłam się znów oko w oko z Perłą Architektury Renesansowej jaką jest zamek w Baranowie Sandomierskim, zwany też Małym Wawelem
Zwiedzanie zamku rozpoczynamy od pięknego dziedzińca, którego ozdobą są dwukondygnacyjne krużganki arkadowe, paradne schody z loggią i daszkiem w kształcie czapki huzarskiej oraz kamienne maszkarony. W dalszej kolejności Pani przewodnik prowadzi nas do kaplicy zamkowej, wtajemniczając nas tu w historię zamku. Z kaplicy podążamy schodami na I piętro, gdzie najpierw zwiedzamy skrzydło zachodnie. Znajduje się tu sala portretowa i Galeria Tylmanowska, bogato zdobiona stiukami i obrazami przedstawiajacymi włoskie miasta. W skrzydle wschodnim przechodzimy kolejno przez 3 salony gościnne: malinowy, klubowy i zielony i zwiedzamy Basztę Falconiego, zdobioną złotem. Na końcu przewodniczka przedstawia nam zamkowe wystawy. Dwie z nich są stałe, jedna poświęcona wydobyciu siarki, druga to znaleziska archeologiczne. Dodatkowo od 1 kwietnia otwarta jest wystawa czasowa, gdzie można podziwiać piękne historyczne świece z całego świata. W pomieszczeniu obok można zobaczyć stare fotografie zamku, sprzed 1939r, następnie stan z roku 1956 oraz zdjęcia z odbudowy i konserwacji. Po zakończeniu zwiedzania wnętrz spaceruję jeszcze po parku zamkowym, gdzie uwagę zwracają dwa olbrzymie i wiekowe tulipanowce na wprost wejścia do zamku.
Ornak dla mnie to jedno z piękniejszych miejsc w Tatrach, a szczególnie malowniczo prezentuje się jesienią, kiedy zielone plamy kosodrzewiny kontrastują z rudością traw...
Ja też miałam przewodnika , który pozwolił fotografować tylko w Galerii Tylmanowskiej . Zamek w Baranowie rzeczywiście przypomina mały Wawel . Pozdrawiam Monika B.
Byłem w Baranowie Sandomierskim w ubiegłym roku w lipcu. Pałac i park zrobiły na mnie duże wrażenie. Przewodnik nic nie mówił o ograniczeniach w robieniu zdjęć więc sporo ich "napstrykałem". Niektóre można zobaczyć przy opisie mojej wycieczki.