Pojechałiśmy do Zakopanego żeby dziewczynki zobaczyły prawdziwą zimę.Byliśmy na Kasprowym wierchu gdzie był widok ponad chmurami.Wrażenie niesamowite bo w Zakopanym było pochmurnie a po wjechaniu kolejka przez chmury oślepiło nas pi ękne słońce na bezchmurnym niebie.Wszyscy byłi w szoku,bo widać było tylko chmury.,po których aż się chciało chodzic.
Byliśmy też na Hali kondratowej i na Kalatówkach.Było niesamowicie dużo śniegu, apogoda przpiękna.
Pojechaliśmy też do Morskiego Oka.Chcieliśmy zrobić dziewczynkom frajdę,więc pojechaliśmy do schroniska saniami.Niestety dziewczyny były małe i nie dałyby rady dojść do schroniska po śniegu.Latem poszlibyśmy na piechotę ,ale zimą woleliśmy nie ryzykować.Wracaliśmy już na piechotę.Ludzie chodzili po jeziorze gdzie nie wolno było chodzić,dziewczyny też chciały,ale im nie pozwoliliśmy.Wracał zjeżdżająć na sankach co było najlepszą zabawa.
Park Łazienkowski w warszawie to moje ukochane miejsce.Tam spędziłam swoje dzieciństwo ,tam chodzilam na randki,teraz to miejsce pokazuje swoim dzieciom...