Wysiedliśmy w Starym Siole i odrazu ruszyliśmy na szlak.Po nocnej jeździe PKS-em wejście na Połoninę Wetlińską było nielada wyczynem i było bardzo wyczerpujące.Zmęczyliśmy się strasznie.Odpoczeliśmy w Chatce Puchatka i zeszliśmy do
Brzegów Górnych skąd powoli poszliśmy do schroniska Pod Małą Rawką,gdzie nocowaliśmy.
Następnego dnia mieliśmy w planach Połoninę Cyrańską.Słońce pięknie świeciło,ale byl silny wiatr.Z powodu tego wiatru i ogólnego zmeczenia odechciało nam się isć na Połoninę.Pojechaliśmy z Ustrzyk Górnych do Soliny gdzie wykapaliśmy się w jeziorze i obejrzeliśmy tamę.