Wzdłuż Wisły w Wiśle - relacja z wycieczki

Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Czas trwania podróży w dniach: 1


Tagi: samochodowa, piesza, łatwa, rodzinna
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
Wzdłuż Wisły w Wiśle
W Beskidzie Śląskim byłam dwa razy i za każdym razem miałam wrażenie, że są to góry przyjazne dla turystów, choć, jeśli ktoś bardzo tego chce, to też potrafią dać w kość. W każdym razie błogie widoki pozwalają oderwać się od codziennych problemów, odpocząć nadwyrężonym nerwom i nabrać nowych sił do dalszego życia na nizinach.
Dwa lata temu do Wisły wybraliśmy się całą naszą trzyosobową rodziną. W Głębcach znaleźliśmy ładny niedrogi pokój i stąd urządzaliśmy wycieczki po okolicy. Jedna z nich miała zaprowadzić nas na Czantorię Wielką. Szlak biegnie równolegle do rzeki Wisły. Po uważnym przestudiowaniu mapy i obliczeniu czasu, jaki będziemy potrzebowali na przejście trasy (bardziej według naszych możliwości niż wskazań mapy + czas potrzebny na podziwianie okolicy) stwierdziliśmy, że może damy radę tego dnia jeszcze coś więcej zobaczyć. Rankiem jedziemy więc samochodem do Ustronia, zostawiamy go na parkingu, a sami autobusem PKS wracamy do Wisły - Głębce. Trochę zwariowany pomysł, ale zapewniam, że w tym szaleństwie jest metoda.
Od przystanku najpierw asfaltową ulicą udajemy się w kierunku Stożka. Jest jeszcze wcześnie, słońce przebija się przez otaczające nas drzewa, zapowiada się ładny dzień i miło nam się idzie. Po chwili przechodzimy pod imponującym wiaduktem kolejowym i wchodzimy w las. Na rozwidleniu szlaków krótka konsultacja z mapą i z sobą nawzajem, czy wchodzimy na Stożek Wielki, czy od razu wybieramy drogę na Czantorię. Skręcamy w lewo na Stożek. Uff, dość strome podejście dla ciała, ale na szczycie nagroda dla ducha. Jest cudnie.
Chwila wytchnienia i schodzimy tą samą drogą.
Na szlaku spotykamy niewielu turystów, ale cały czas czuje się bliskość ludzi. Często przechodzimy przez łąki, uprawne niewielkie poletka, raz nawet niemal przez czyjeś podwórko, przez Cieślar aż na Soszów. Aha, po drodze jeszcze Stożek Mały. Rzeczywiście mały, bo trudno nam go zlokalizować. Dochodzimy do schroniska i mamy nadzieję, że zjemy coś pysznego. Rozczarowujemy się niestety oferowanymi daniami i posilamy własnym prowiantem.
Po krótkim odpoczynku wędrujemy dalej. Mijamy nieczynne piesze przejście graniczne z Czechami.
Droga jest bardzo łagodna. Zrelaksowani idziemy spacerkiem i zastanawiamy się, czy tak już będzie aż na szczyt Czantorii. Z daleka (z wycieczki na Trzy Kopce Wiślane) wydawała się dość stroma i faktycznie okazuje się, że ostatnie podejście wymaga trochę wysiłku. Wspinanie się ułatwiają wystające korzenie drzew, a zdecydowanie utrudniają pokryte błotem i wyślizgane przez turystów kamienie, których (turystów oczywiście) przybywa na szlaku wraz ze zbliżającym się szczytem Czantorii.
Wreszcie docieramy na szczyt. Widoki? - brak, bo wokół las. Jest co prawda wieża widokowa, ale zamiast na nią wchodzić, schodzimy trochę niżej w stronę wyciągu krzesełkowego, siadamy na zboczu i napawamy oczy panoramą gór z wijącą się wstążeczką Wisły u ich podnóża. To jest to !
Śmiejemy się, że właściwie można wjechać tu wyciągiem i ma się taki sam efekt. Czy rzeczywiście taki sam? Chyba jednak nie. Zgodnie stwierdzamy, że dopiero, gdy człowiek porządnie się umorduje wędrowaniem po górach, potrafi w pełni cieszyć się ich pięknem. Czy ktoś się ze mną nie zgodzi?
Czas schodzić, tzn. kawałek podwozimy się "rynną", a dalej schodzimy częściowo nartostradą, częściowo lasem
W Ustroniu odszukujemy nasz samochód i tu mogę zdradzić, do czego był on nam potrzebny. W planach mamy jeszcze Leśny Park Niespodzianek. Frajda nie tylko dla dzieci. Zwierzęta (sarny, daniele i muflony) chodzą sobie swobodnie ścieżkami między ludźmi. Jedzą z ręki - oczywiście karmę kupioną przy kasie. Chyba każdy odwiedzający kupuje: bilet + karma dla zwierząt, bilet + karma dla zwierząt... . Byliśmy już trochę po południu, zwierzęta były nieźle objedzone i w większości niestety zwyczajnie olewały nasze wyciągnięte dłonie z ziarnem. Jeden tylko daniel - cwaniak podszedł do mnie po cichutku z boku, rozerwał papierową torbę, karma wysypała się na ziemę i wtedy zebrało się stadko innych ucztujących za darmo. Jeszcze pokaz lotów ptaków drapieżnych. Wrażenie robi przelatujący nad głową bielik amerykański. Nie sposób się nie uchylić.
Spacerując ścieżkami Parku czujemy, że czas wracać.
Wieczorem czeka nas jeszcze jedna dawka klimatu Beskidu Śląskiego - koncert Józefa Skrzeka z kapelą Walasi w amfiteatrze w Wiśle. POLECAM !!!

Newsletter

Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o nowych wycieczkach w naszym serwisie.
Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Inne wycieczki Krajtrotera

Na dwóch kółkach wokół WIGIER

(4.6) głosów: 9
Twoja ocena: Zaloguj się
Planując urlop na Suwalszczyźnie wiedzieliśmy, że musimy zabrać rowery. Trudno jest zwiedzać te tereny na piechotę, bo odległości są zbyt duże, a samochodem wprost nie wypada z uwagi na czystość przyrody, więc rower - idealny środek lokomocji...

Spacerkiem z Kasprowego

(4.4) głosów: 7
Twoja ocena: Zaloguj się
Zapowiada się piękny słoneczny dzień. Na strzeżonym parkingu zostawiamy samochów . Zabieramy plecaki i ruszamy do Kuźnic...
To jest tylko wycinek dyskusji z forum. Przejdź na forum o tym temacie
Autor Wiadomość
Wysłano: 2009-07-08 22:15:14
Ach, już marzę o polskiej wsi i cudownym urlopie. Pozdrawiam gorąco.

(674 kilometrów)
Wyślij wiadomość
Wysłano: 2009-05-19 21:47:54
Rzeczywiście, ja przeszłam tę samą prawie trasę, tylko od drugiej strony;) I faktycznie, podejscie pod Czantorię może dac w kość.. Wyjechałam wyciągiem, zamiast wyjść, bo czekała mnie jeszcze długa droga, więc dla zaoszczędzenia sił skorzystałam z techniki. Zresztą to też jakaś atrakcja, a jedzie się przyjemnie :) W Leśnym Parku niestety nie byłam, ale znam go z opowiadań. Na pewno jeszcze nie raz będe miała okazję odwiedzić muflony i daniele, przeciez przyjadę tu jeszcze wiele razy;P
Dzięki za wizytę, pozdrawiam!

Opinie o hotelach

Konkurs Lato z Polską

Logo Lato z Polską
Do wygrania noclegi w hotelach
FotoAnia.pl
Fotografia reklamowa
Portrety
Blog - zdjęcia i porady
Zapraszam!
FARMA ILUZJI
Nowy park edukacji
i rozrywki
Magiczna atrakcja
dla dzieci i dorosłych
ZOBACZ NIEMOŻLIWE
e-ParkRozrywki.pl
Nowy serwis opisujący
Parki Rozrywki.
Wejdź i oceń
odwiedzone
Parki Rozrywki
Zapraszamy!
Skuteczna reklama

13 tys. odsłon dziennie
na ile dni chcesz

tylko 5 zł dziennie

Społeczność

Posiadamy:
5202 użytkowników,
4152 wycieczek,
137084 zdjęć,
466 miast,
1309 atrakcji,
14124 postów.

Newsletter

Twój e-mail:
Twoje imię:
Nikomu nie dajemy Twojego maila!
Kliknij by zobaczyć nasz newsletter.

Polecamy noclegi

Noclegi Wytchnienie

Lublin
Ceny od 35.00 PLN

VILLA POD ORZECHEM

Zaniemyśl
Ceny od 28.00 PLN

Horyzont

Międzywodzie
Ceny od 30.00 PLN

Domek na wsi

Augustów
Ceny od 30.00 PLN

Leśny Dwór

Wolibórz
Ceny od 25.00 PLN

Hotel Fero Lux***

Korbielów
Ceny od 75.00 PLN

willa GREEN HOUSE

Gdańsk
Ceny od 45.00 PLN

SIEDLISKO LEŚNE WRONKA

Ostrowite - Wronka
Ceny od 40.00 PLN

Chopper Hostel

Wrocław
Ceny od 35.00 PLN

DOMKI LETNISKOWE ŚLESIN-601766923 i SKORZĘCIN-693023456,

Ślesin-leśna, skorzęcin-dębowa
Ceny od 19.00 PLN

Marysieńka

Przysucha
Ceny od 20.00 PLN

Ostatnio na forum

Trivago

Porównaj na trivago ceny hotele w Gdansku
Polska noclegi
Strona główna | Dodaj nocleg | Kontakt | Biuro prasowe | Regulamin | Cennik | Reklama | Reklama dzienna

Polskie Szlaki 2005 - Turystyka w Polsce, Polska na wakacje czy urlop, noclegi, agroturystyka, turystyczna Polska
Przewodnik, turystyka w Polsce - Turystyka w najlepszym wydaniu