|
|
Wysłano: 2009-12-28 09:02:43
A ja tu muszę mieszkać. 100m od klasztoru. Ktoś napisłał że Częstochowa to miasto na Śląsku, inny znów Częstochowa to Jasna Góra. Trudno się żyje w mieście w okresie tzw. pielgrzymek. Co to za pielgrzym przyjeżdzający samochodem, autobusem lub pociągiem? Dla mnie większość odwiedzających klasztor to turyści. Jako mieszkaniec tego miasta nie mam nic z tego że przybywa tu tyle ludzi, całkowity dochód z tego ruchu pielgrzymkowego zbiera zakon. Dla nas zostale - tłok na ulicach, kłopoty w ruchu drogowym i śmieci.
|
|
|
Wysłano: 2009-04-17 09:41:00
A ja Częstochowę od lat omijam szerokim łukiem właśnie ze wzglęgu na Klasztor i rozbujałą w tym miejscu komercję i kicz. Może rzeczywiście warto by zobaczyć to miasto w oderwaniu od kultu. Kiedyś (w latach osiemdziesiatych i wczesniej) i Jasna Góra była domem modlitwy a teraz to głównie kasa i kasa. Smutne to, i jestem prawie pewien , że gdyby Jezus stanął tam teraz, zapewne brakłoby mu biczy do przeganiania tego przekupstwa!
|
|
|
Wysłano: 2009-04-17 09:12:03
Dobrze wiedzieć, że oprócz Klasztoru na Jasnej Górze jest jeszcze wiele atrakcji, które warto zobaczyć. Nigdy nie wgłębiałam się w to i muszę przyznać (choć trochę wstyd), że jak mówiło się o Częstochowie to od razu kojarzył mi się tylko i wyłącznie Klasztor :). Jadę do Częstochowy już niedługo i spróbuję trochę więcej zobaczyć niż sam Klasztor. Fajnie, że ktoś o tym napisał :)
|