|
|
Wysłano: 2010-11-08 20:53:31
Udało mi się zrobić dobry krok. Przed tygodniem byłem na Babiej, na spokojnie w dobrym towarzystwie. Trzecia nad ranem wyjazd, bez pośpiechu słońca witanie. Tylko chłód nas popędzał.
|
|
|
Wysłano: 2010-11-08 19:20:54
Ja także ni e mam czasu na długie wypady, zwykle jadę na jeden tylko dzień. Wstaję o czwartej rano w niedzielę, a około ósmej wchodzę na szlak - doładować akumulatory, jak to ktoś powiedział. W Górach Stołowych byłem w tym roku już trzy razy, za parę dni zamieszczę tutaj opisy poprzednich niedziel w tych górach.
Dziękuję za pozdrowienia. Przyjmij moje:)
|
|
|
Wysłano: 2010-11-08 08:42:29
Z przyjemnością przeczytam. Z braku czasu moje wypady w góry to bardziej zaliczanie, skierowane na spalanie kalorii i odreagowanie. Strzeliniec zwiedziłem w godzinę, biegiem, przeciskając się przez tłum turystów. Po lekturze Twojej relacji uzmysłowiłem sobie co tracę. Pozdrawiam
|