|
|
Wysłano: 2010-08-23 08:30:26
Świetny reportaż, ja też z niecierpliwością czekam na dalsze relacje. Dotąd oglądałam góry i ich okolice- zdobywając szczyty na własnych nogach,zachłannie, garściami.
W tym roku ze względu na kontuzję - zwiedziłam Bieszczady samochodem i to bez większego przygotowania. Ale i tak było super!
Pozdrawiam
|
|
|
Wysłano: 2009-06-17 08:59:53
Dziękuję za trafną uwagę,przyznam że nie zauważyłem. Nie mam za wiele czasu na komputer ale myślę że jeszcze trochę wyślę. Dużo wycieczek było bez dokumentacji zdjęciowej. Mam też reportaże,które w domu wyświetlamy na projektorze bo zawsze marzyłem o zatrzymywaniu chwil a od pewnego czasu udaje mi się "tworzyć" w prawdziwym domowym kinie. Jednym z reportaży jest film z rajdu z przed 2 lat z moimi 2 młodszymi córkami, które w wieku 10 i 11 lat objechały ze mną Pogórze Przemyskie ( namiot, sakwy, rowery, 200 km i my.) Przesłałbym, ale widzę że są ograniczenia co do wielkości plików a poza tym jest w programie pinacle. Już wysyłałem znajomym i nie mogli odczytać. Po górach też uwielbiam chodzić a na rower po latach wróciłem z powodu gór.Gdy widzę parę lesistych pagórków i mgły nad lasami to na czworakach bym polazł !!!!!!!!! Dużo mojej jazdy miało miejsce na trasie do pracy w Medyce tj ok 48 km od Jarosławia. Pracuję na zmiany 12-to godzinne i to nieregularnie więc czas jest. Obecnie jestem jednak uziemiony z powodu pieska, który uważał że, ma pierwszeństwo,więc chyba większość tego roku mam chyba z głowy. . Pozdrawiam
|
|
|
Wysłano: 2009-06-16 16:18:33
Narobiłeś smaczku tymi kilkoma zdjęciami. Proszę o więcej i napisz parę słów o tej wyprawie, bo jest godna pochwały.
Ja góry zwiedzam na piechotę ale widzę, że Twój sposób też ma swoje uroki.
|