|
|
Wysłano: 2008-08-31 22:21:44
Ojej, ale mi przypomniałaś miejsce! 20 lat temu w schronisku , gdzieś pod koniec wakacji było pełno ludzi a w bufecie dyżurna "pomidorowa" i wrzątek do własnych naczyń.Nawet chleba brakowało, ale za to atmosfera! Już myślę o wypadzie do tego schroniska. Pozdrawiam!
|