Toja bardzo fajna relacja, bogata i niepowtarzalna. Oczywiście piąteczka... ale nie mogę sobie darować małej (całkowicie bezinteresownej) kryptoreklamy. Otóż we wspomnanym przez Ciebie barze przy rozewskiej latarni podają wyjątkową wariację nt. placka po cygańsku - posiłek po naprawdę przystępnej cenie. Zwany jest plackiem po kaszubsku, a jest to nic innego jak placek ziemniaczany, który zamiast mięska we wnętrzu posiada filet z flądry - wspaniałe zwieńczenie turystycznego dnia :)