Ten wyjazd mimo,że 1 kwietnia ,nie okazał się żartem pryma -aprylisowym, choć pora wyjazdu jak na nas późna (8:30) , to i pogoda rano z nas zażartowała ( wstaję a tu śnieg!)...
Tą długą ,ale jakże urokliwą wedrówkę rozpoczynamy na Przełęczy Knurowskiej(846mnpm) skąd czerwonym szlakiem( Główny Szlak Beskidzki)podązamy w kierunku Kotelnicy(946mnpm) i dalej do Runka( 1005mnpm) by po prawie 14 kilometrach dotrzeć na Lubań(1211mnpm), gdzie,jak widać w galeri ,została mi wręczona legitymacja członkowska Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego...
Ja również gratuluję wyprawy! Leskowiec i okolice znam tylko z letnich wypadów. Muszę jednak przyznać, że zimą jest tam wyjątkowo urokliwie. Pozdrawiam i oczywiście przesyłam piąteczkę :-)