Chyba też będę musiała sięgnąć do bogatego archiwum podróży i zaprezentować z nich relacje i zdjęcia . W Krynicy byłam ostatni raz w 2006roku. Dla mnie Krynica to kolorowe barwne domy, piękne kompozycje z kwiatów, przeurocze knajpki z jazz- ującymi muzykami, ukochane cerkiewki i urokliwe okolice. Twoje zdjęcie Nr 187 pokazuje, że jednak ciągle coś tam się zmienia. Jak zwykle znakomite zdjęcia poparte obszernym opisem. Pozdrawiam :-)









































