Marcin, z tymi górami w CV to masz rację. Sama znam wiele osób typu "ach, jak ja kocham góry, byłam nawet na Gubałówce" (kolejką oczywiście).
Ciekawa ta Twoja zimowa wyprawa, u nas śniegu ani grama, za to słońce było dziś przecudne.
Pozdrawiam
O tym, że na Rysiance jest, stosując trywialnego wyrażenia - fajnie (to będzie bardzo trywialna opowieść), zdawałem sobie sprawę nie od dzisiaj. Jednakże sami wiecie, że momentami ciężko nam się docenia to co jest.... blisko tak.... to co nas spowija..... to co ma się na wyciągnięcie dłoni.... to co tak często zostawiamy za sobą lub widzimy.