Aniu, nam tez wskazywali drogę - kiedy już zwątpiliśmy że idziemy dobra drogą, zaczęliśmy się wracać - i akurat szło jakieś starsze małzeństwo, facet tylko stwierdził, że to przecież logiczne, że "tędy" (wcześniej jeszcze było jedno rozwidlenie, w które można było skręcić)... Innymi słowy troszkę się naszukaliśmy
A co do śmieci - dzień wcześniej były Dni Rytra - prawdopodobnie były to pozostałości z imprezy (kawałki jakiś kartek), no a butelki to swoją drogą..






























