|
|
Wysłano: 2009-08-19 15:17:14
Przez kilka lat jeździłam z rodzicami do Soblówki. Każde wyjście na grzyby kończyło się wyjściem na Rycerzową:) Wszystkimi możliwymi szlakami, jak i bez...
Pamiętam, że raz tak się zapomnieliśmy podczas grzybobrania, że wychodząc w upalny dzień na grań, nie mieliśmy nic do picia, nic do jedzenia - a w Bacówce nawet woda była płatna... tak właśnie kończyły nam się wycieczki z Soblówki:)
Widoki rewelacyjne, jagody przepyszne:)
Polecam:)
|