Wyprawa pełna emocji. Bo zmienna pogoda i spotkanie z kozicami. Parokrotnie spotykałam kozice na trasach, ale zawsze podchodziłam do nich z ogromnym dystansem. Tatry Zachodnie bardzo urokliwe, ale Błyszcz oglądałam niestety tylko z perspektywy. Pozdrawiam :-)
Czy dziwić się im? Gdyby przez moje podwórze ciągnęły sznury jakichś nieproszonych ludzi, chyba byłbym tym zirytowany:)
Prawda jest oczywista: to ich teren, a my jesteśmy tam (nieproszonymi) gośćmi.
Jak przebiegał ten atak? Czy pędziły w Twoją stronę a nastraszywszy zatrzymywały się? Jeśli tak, to robiły to delikatniej od wielu ludzi, którzy w takiej sytuacji nie zatrzymaliby się, tylko uderzyli.