Smreczyński Staw dużo stracił na swoim uroku przez zbudowanie drewnianej kładki. Nie wiem jak Wam, ale mi stanowczo bardziej podobał się "na dziko".
A jesli chodzi o pionową drabinkę do Smoczej Jamy, to przyznam, że mnie nieco przeraziła, ale oczywiście weszłam :))


















