Witaj, Sylwio.
W takim razie życzę Ci pięknej, świecącej diamentami, korony:)
Któregoś dnia, wybierając trasę mojej wycieczki, zauważyłem u siebie skłonność do takich wyborów, które najszybciej zbliżą mnie do korony, i wtedy zaprotestowałem, ale rozumiem Twoją dążność, bo w pewnej mierze ją podzielam. W niedzielę byłem w Górach Bardzkich, to ostatnie nieznane mi pasmo w Sudetach, więc tego dnia i ja dodałem jedną perłę do mojej korony.





























