moja trasa była zupełnie inna, ponieważ szliśmy na nogach ze Skały niebieskim szlakiem pieszym, przecinając OPN, zaczęliśmy od północnej części doliny będkowskiej i jaskini nietoperzowej, która tam się właśnie mieści no i potem wzdłuż cały czas niebieskim zachaczając o wodospad Szum aż do zejścia na żółty właśnie do doliny kobylańskiej.
tras jest do wyboru do koloru :)
oj, a Karniowice też pamiętam bardzo dobrze, bo tam się zgubiliśmy
tzn. nie wiedzieliśmy chwilowo gdzie jesteśmy :P w drodze do wąwozu bolechowickiego. uratował nas przystanek autobusowy, który był nazwany wlaśnie nazwą miejscowości (oj, jest co wspominać ;)
Ostatnio edytowany: 2011-05-17 14:06

























