'Musielak Arkadiusz' napisał(a):
Cześc. Miło znów poczytać o Twojej wyprawie. Jak zawsze świetnie opisana i udokumentowana fotografiami. Ja w Góry Stołowe wybieram się dopiero jesienią (jak znajdę opiekunke do Małej), ale już jestem napalony. P. S: Jak będziesz "służbowo" w Zdzieszowicach (woj. opolskie), lub okolicy - daj znać, zabiorę dzieciaki, a my pogadamy. Pozdrawiam.
Arku, pisząc do Ciebie zapomniałem wspomnieć o tych karuzelach, które wcale nie są dla dzieci. A mamy takie. Mimo iż pracuję tutaj i mogę jeździc nimi ile zechciałbym, nie odważyłem się. Ciekawe byłoby zobaczyć Twoją minę, gdybyś wisiał na rozbujanym ramieniu karuzeli dla młodzieży żądnej adrenaliny:)
Bo ja dziękuję. Nie lubię się bać, a mój żołądek nie lubi nietypowych zmian pozycji:)
Pozdrowienia dla Ciebie.