A ja tym razem dzień miałem zajęty i tak już będzie aż do jesieni, że moje wędrówki w weekendy będą należały do rzadkości. Za to przez tydzień ... kto wie.
Pozdrawiam, byłem na Rycerzowej już w tym roku kiedy były tam jeszcze spore połacie śniegu, ale za to była wtedy cudowna pogoda, choć widoki wtedy słabe.