|
|
Wysłano: 2010-12-12 18:57:01
Jeździłem Simsonem na pedały z 1955 i Komarkiem. Wszyscy znajowmi mieli CZtki lub Jawy. Marzenie spotengowane przez lata ziściło się. W 2004 kupiłem ostatni rocznik Yamahy WildStar 1600 cm3 . Moc nieduża, ale przełożenie, że pole orać. Jeżdżę mało, zazwyczaj z córką. Europa czeka na mają emeryturę.
Odore napajam się jedynie w wymiarze estetycznym.:)
|
|
|
Wysłano: 2010-12-12 17:27:05
Jeździsz motorem!? Ale Ci fajnie! Kiedyś jeździłem, osiem lat miałem CZ 350, na tamte czasy wielki i silny motor, miał całe 21 koni! Do dzisiaj zostało mi marzenie kupienia wielkiego harleya, i puszczenie się w wędrówkę po Europie... Nie do zrealizowania przez te uprzykrzone pieniądze. W jeździe motocyklem jest coś fascynującego, chyba ta niemożliwa do odczucia w samochodzie bliskość z otoczeniem, odczuwana prędkości, droga przed sobą inaczej umykająca niż w samochodzie.
A jaki masz motocykl?
A ów odore femine jest pociągający, pewnie! Bywa i rozkoszny:)
|