Niezniechęceni prognozą pogody lecimy do Ustronia rozchodzić sie nieco na koniec weekendu. W dole błotko, chmurno i wietrznie, grzeszymy więc i wyjeżdżamy wyciągiem...
Słowa tego księdza są dla mnie jeszcze bardziej dziwne, chociaż przecież znane, ale wolałbym nie rozwijać tego tematu. Dlaczego? Dobrze, powiem: dla mnie krzyż jest starożytnym narzędziem tortur, na którym zamęczono kiedyś wspaniałego człowieka. Widzieć krzyż na głowie jelenia, albo na końcu lufy, jest dla mnie czymś dziwnym.
A Tobie, Adamie, gratuluję szybkości wyszukiwania informacji:)