|
|
Wysłano: 2009-01-26 02:24:08
Byłam na Babiej dawno, dawno temu, kiedy jeszcze czynne było schronisko na Markowych Szczawinach. Z tej wyprawy zostały mi czarno białe zdjęcia wykonane ukochanym zenitem ttl i masa cudownych wspomnień. Ale my podchodziliśmy na Babią od strony Mędralowej i Beskidu Szelustu. Schodziliśmy do Krowiarek następnego dnia w towarzystwie chmary much.
Od dawna planuje powrót na Babią, zwłaszcza, że kusi swoim widokiem z wielu miejsc :-)
Takie przeżycia jak Twoje uczą nas pokory wobec natury i żywiołów :-) Podobne doświadczenia mam z Pilskiem, ilekroć tam byłam, nawet zimą na nartach , widoczność była mizerna. Mimo to nie rezygnuję, wierzę, że kiedyś zobaczę te przecudne panoramy :-)
|
|
|
Wysłano: 2008-10-29 15:19:04
Piękne miejsce, jeszcze nie byłam na Babiej, zawsze kiedy planujemy wbić się na nią to coś nam krzyżuje plany. Mam nadzieje już nie bawem ją odwiedzić.
Do zobaczenia na szlaku.
|
|
|
Wysłano: 2008-08-16 11:15:54
Byłam dwa razy na Babiej, za każdym razem pogoda zrobiła mnie "w konia". Pierwsze moje wejście na szczyt Babiej: dookoła mgła, nawet nie widać przysłowiowego czubka własnego nosa, mżawka. Drugie wejście, trzy lata później: wicher taki, że wciskał oddech z powrotem do płuc. Ale chociaż coś było widac;)
Jeszcze nieraz wejdę na Babią - może za którymś razem góra nagrodzi mnie za wytrwałość i pokaże piękne widoki i pogodę:)
Pozdrawiam
|