Dla jednych pałac w Mosznej kojarzy się z pięknym pałacem z Disneylandu, oni wpatrują się w jego przecudną architekturę z nadzieją, że wypatrzą wychodzącą z niego Śpiącą Królewnę, dla innych jest on tajemnicą, owianą odrobiną grozy.
Ja poszukiwaczka legend znalazłam tu coś magicznego i puściłam wodze fantazji...
A park...? Szczególnie piękny majową parą, kiedy to licznie porastające wzdłuż kanałów rododendrony prezentują swoje najlepsze walory. Rodzinna nekropolia Thiele-Wincklerów obsadzona jest pięknie pachnącymi azaliami. Na pewno w parku tym rozegłała się nie jedna historia romantyczna.
Zamek królewski, następnie rycerski, położony na wysokim cyplu skalnym Doliny Prądnika. Murowany zamek w miejsce drewnianego kazał wznieść Kazimierz Wielki...
Pałac w Mosznej jest ciekawy, niektórzy twierdzą iż jego architektura jest wręcz bajkowa. Ja również poświeciłem mu jedną ze swych relacji. Podobno najatrakcyjniej wygląda zazwyczaj wiosną, gdy kwitną azalie i rododendrony. Pięknie jest tu też jesienią, gdy całe jego otoczenie jest w brązach i złocie. Wspaniale wygląda podczas zimy przykryty puchową pierzynką. Adrianna wybrała majową parę, kiedy to porastające wzdłuż kanałów rododendrony prezentują swoje najlepsze walory. Ja rozochocony jej relacją postaram się w tym roku również zawitać do Mosznej na wiosnę, aby móc się upajać pięknymi widokami i cudownymi zapachami azali i rododendronów :)