Trzęsacz zasłynął w całej Polsce dzięki zachowanemu fragmentowi ostatniej, południowej
ściany kościoła, który od ponad 5 stuleci stoi na klifowym brzegu, nękanym podcinającymi falami i ulewami. Klif cofa się z każdym rokiem coraz głębiej w stronę lądu, zaś morze po kawałku zabiera do siebie zabytek.
Od kilku lat intensywnie pracuje się nad
wzmacnianiem klifu w tym miejscu, tak, by ruiny kościoła zachowały się jak najdłużej i nie runęły z łomotem w dół. Ciekawe, jak długo człowiek będzie wygrywał tę walkę z naturą.
Ten gotycki kościół wybudowano w XV wieku
około 1800 m od brzegu, a już w 1850 roku morze przybliżyło się na 5 m do zabytku. W 1874 roku odprawiono ostatnie nabożeństwo w tym kościele, a w 1901 roku stała się nieunikniona tragedia - fale porwały północną ścianę świątyni, która z każdym rokiem coraz bardziej narażona jest na ostateczną zagładę.