Ostrzeszów to miasteczko w województwie wielkopolskim, na południe od Ostrowa Wielkopolskiego.
Pierwotnie Ostrzeszów należał do Śląska, czego pozostałością była przynależność do diecezji wrocławskiej. W okresie rozbicia dzielnicowego często zmieniał właścicieli, by zostać włączonym do Korony przez Władysława Jagiełłę w 1393. Wtedy leżał w ziemi wieluńskiej, a do Wielkopolski przyłączony został po zaborze pruskim w 1793.
Hitlerowcy utworzyli tu kilka obozów jenieckich, przetrzymywali również św. Maksymiliana Kolbego wraz z zakonnikami z Niepokalanowa.
Miasto ma nadal czytelny średniowieczny układ urbanistyczny z utrwalonym przebiegiem traktu zwanego Via Nova, łączącego Wrocław z Kaliszem i Toruniem. Pośrodku rynku stoi ratusz z 1840, mieszczący Muzeum Regionalne.
Nieco dalej na wschód wznosi się gotycka fara z XIV wieku. Wnętrze zdobią zachowane średniowieczne i późniejsze malowidła ścienne fundowane przez ostrzeszowskich mieszczan. Obok kościoła stoi niewielki krzyż, naturalnie uformowany z pnia gruszy i bocznych konarów. Legenda mówi, że dwaj bracia pobili się o gruszkę. Jeden z nich dobył noża i śmiertelnie ugodził swojego brata. Aby zatrzeć ślady zbrodni, zakopał ciało, a wraz z nim feralny owoc. Po latach wyrosła z niego grusza z dwoma prostopadłymi konarami w kształcie krzyża. Niesamowity pokrój drzewa zwrócił uwagę miejscowych drwali, zbrodnia została ujawniona, a nękany wyrzutami morderca oddał się w ręce sprawiedliwości. Suche już drzewo wycięto po wojnie i umieszczono przy kościele.
Na północ od rynku wznosi się wieża zamku starościńskiego z XIV w. Wzniósł go Kazimierz Wielki, a zniszczyli oczywiście Szwedzi zalewający Polskę. Dzisiaj na wieżę można wejść w celu podziwiania panoramy miasta, a w gotyckich piwnicach należy koniecznie posmakować wyśmienitego pucharu lodowego. Ostrzeszów wydaje się być niezłym miejscem startu wycieczek rowerowych, bo jest w okolicy sporo dworów, małych miasteczek i lasów.
