Na majowy długi weekend zaplanowaliśmy dwie trasy.
Wycieczka na Karb była zaplanowana spontanicznie, miałem w planach za drugą trasę zdobyć Zawrat od popularnej Piątki, natomiast wszystkie plany pokrzyżowała pogoda...
Z Zakopanego wyjechaliśmy dosyć wcześnie, głównie dlatego, że zdobywanie Krywania (narodowej góry słowaków) akurat wymyśliliśmy w słowacki Dzień Niepodległości...
Być w Zakopcu i nie wejść na Giewont? Niemożliwe :)
Już kilka razy wcześniej wchodziłem z rodzicami, ale jakoś nie pamiętam tego - chyba nie czułem jeszcze tego co poczułem do gór po Krzyżnej...