Parę słów o mnie
Zawsze podziwiałem japońskich turystów, o których pewnien satyryk mówił, że potrąceni przez samochód jeszcze zdążą pstryknąć w locie kilka fotek.
Ja taki zdolny nie jestem.
Parę dni temu widziałem bielika i trzymając aparat fotograficzny... gapiłem się na niego jak cielę na malowane wrota.