Za oknem taka zima- niezima. Deszczowo, mokro, nijako.
Bardzo spodobało mi się określenie Adasia „plecak wspomnień”, więc pogrzebałam w nim trochę i oto są efekty:
Ubiegłoroczne wakacje spędziliśmy w ...
W niedzielę rano pogoda zachęcała do wyruszenia z domu. Wprawdzie bardzo kusił zarys pasma górskiego na horyzoncie, ale postanowiliśmy jechać w przeciwnym kierunku- na północ...
Zielony szlak z Rabki Zarytego na Luboń jest mi doskonale znany.
Dawniej- kiedy to każde wakacje spędzałam w Zarytem- wejście na Luboń było faktem oczywistym...
Od dawna planowałam zobaczyć zamek w Mosznej. Nareszcie mi się to udało ! Zachęcona informacją, że zakwitły już pierwsze azalie i rododendrony… pojechałam...