Wyprawa w "nawet bliskie nieznane" to prawdziwy dla mnie duch przygody i młodości. Jak lepiej poczuć wielkość i tajemniczość świata? Gdy kilometry uciekają w oka mgnieniu, czy jak każdy moment i kilometr przeżywasz jak wielką tajemnicę i czujesz się mały przy potędze i bogactwie świata. Dlatego rower to dla mnie duch pionierstwa. A góry ? Na rowerze pokonuję je prawie zawsze gdy tylko mogę. Jak widzę mozolnie dżwigających plecaki na przełęcze a sam z sakwą jestem na niej w parę minut to jeszcze bardziej kocham swego stalowego rumaka.. Chociaż góry nawet jeśli niewielkie są dla mnie zawsze najpiękniejszą tajemnicą horyzontu ,który jest na równinie " taaaaki płaski".
Gdyby to był zwyczajny turystyczny wyjazd, zorganizowany, samochodem, autobuem z planowanymi noclegami, to (choć góry zawsze pożeram) nie myślałbym o nim tak często...
Witam !
Wyczyn godny podziwu, czekamy na relacje, nie wiem czy masz na myśli duże zdjęcia ?? Niestet wiekszych wgrac nie mozna, trzeba je zmniejszyć
Pozdrawiam
rower i góry to jest dla mnie wielki świat.Przez ostatnie 5 lat ok. 40 000 na Podkarpaciu. mam nadzieję przesłać jakieś relacje.Jak przesLać pojemniejsze pliki ? obecnie przymusowo po operacji obojczyka jestem uziemiony. pozdrawiam.