W sercu Borów Dolnośląskich, 12 km od Bolesławca, wystarczy zboczyć lekko z autostrady A4, by znaleźć się w Kliczkowie z pięknym zamkiem o tej samej nazwie.
Do zamku Kliczków prowadzi aleja lipowa. Dziś ten zabytkowy obiekt stał się prawdziwym centrum hotelowo - konferencyjnym, z basenem, spa, restauracją, kortami tenisowymi oraz ośrodkiem jeździeckim.
Po za tym na zamku organizuje się liczne imprezy np. festiwal muzyki dawnej, zawody jeździeckie i turnieje rycerskie. Na całe szczęście właściciele nie zapomnieli o możliwości udostępnienia zamku turystom. Można go zwiedzać z przewodnikiem.
Chociaż zamek niewiele ucierpiał w czasie II wojny światowej, to pobyt żołnierzy radzieckich i ogólne powojenne szabrownictwo doprowadziło go do kompletnej ruiny. W 1949 pożar dokonał reszty. W takim stanie przetrwał aż do końca lat 90-tych. Wielkonakładowy remont całego obiektu przywrócił jego dawny blask i dziś możemy podziwiać jego efekty.
Powstanie zamku datuje się na początek XIV wieku jako warowni granicznej. Przy jego powstaniu pojawia się nazwisko księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego. Na przestrzeni lat zamek zmieniał właścicieli i wygląd, ostateczny wizerunek nadała mu przebudowa z końca XIX wieku. Od 1877 roku właścicielami obiektu pozostaje rodzina zu Solms-Baruth. W Kliczkowie gościli na polowaniach cesarz Wilhelm II, następca tronu oraz najwyżsi przedstawiciele dworu. W czasie II wojny światowej, po nieudanym zamachu na Hitlera, członków rodziny aresztowano, a dobra skonfiskowano i wywieziono.
Na terenie parku znajduje się pozostałość cmentarza koni wierzchowych i wyścigowych, a wcześniej był tu również cmentarz psów. Był to jeden z nielicznych takich obiektów w Europie. Dziś pozostały tylko dwa nagrobki koni, na jednym z nich da się odczytać imię Juno 1938, drugi jest nieczytelny. Oba noszą ślady po kulach, radzieccy żołnierze urządzili sobie strzelnicę, a nagrobki służyły im za tarcze. Ostatnio dostawiono trzeci pomnik konia, zamkowej klaczy rycerskiej Zacateca 2009, który być może zapoczątkuje nową tradycję.
Wnętrza zamku są imponujące ze wspaniałą salą teatralną, salonikiem Jenny , powozownią z oranżerią oraz okrągłą ujeżdżalnią przerobiona na basen i saunę. Nie można przeoczyć sali turkusowej z pięknie inkrustowanymi drewnem drzwiami i piecem, klatki schodowej z białymi schodami oraz należy zwrócić uwagę na drewniane sufity. W kilku miejscach pozostawiono komunistyczne napisy na ścianach z hasłami typu: przez pracę do dobrobytu itp.
Z zewnątrz jest równie pięknie, trzeba zamek obejść na około. Obiekt posiada dwa dziedzińce - jeden duży ,drugi mały z ciekawym balkonem. Wokół zamku roztacza się park w stylu angielskim.
Kliczków jest przykładem obiektu, który niczym Feniks z popiołów, odrodził się z ruiny w nowoczesne centrum na zabytkowym szkielecie .
