|
|
Wysłano: 2008-08-19 12:42:47
Witam ,znalazłam tą stronę podczas poszukiwań szlaków turystycznych wiodących na Trzy Korony. Po przeczytaniu opisu interesującego mnie szlaku mam pytanie do osób które szły tym szlakiem. Mam dzieci w wieku 11 i 3latka ,czy podołają wejściu na szczyt gdzie znajduje się kładka widokowa ?
|
|
|
|
|
Wysłano: 2008-08-19 20:43:35
dzieci zwykle są odważniejsze i mają więcej zapału od rodziców ;). Ale ta kładka jest zrobiona z , jakby to nazwać, dziurawej stali - drobna kratka - mocna i porzadna, ale "prześwitująca" , więc osoby z lękiem wysokości mogą poczuć się niepewnie..
niemniej jednak, wycieczka atrakcyjna..
|
|
|
Wysłano: 2008-08-20 08:31:29
Moniko dziękuję za odpowiedż . W ubiegłym roku Ania miała 2 latka i przez to mieliśmy wakacje w stylu 'dla leniwych'. Wszędzie towarzysztł nam wózek bo po krótkim spacerku Ania chciała na rączki :) Wtargaliśmy wózek na Bryjarkę ,był z nami w Czerwonym Klasztorze (drogę powrotną odbył spływem bo Ania marudziła). Na Palenicę kiedyś wcześniej już wychodziliśmy z pierwszą córką stwierdziliśmy ,że Ania nie da rady więc wyjechaliśmy. Z Czorsztyna popłynęliśmy do Niedzicy żeby miała jakąś atrakcję ale zato do Wąwozu Homole już nie wzięliśmy wózka i zmuszona była iść na nóżkach (i dało radę). Jeszcze potem wyskoczyliśmy nad Morskie Oko tu daliśmy jej fory czyli wyjechaliśmy do góry ale z góry musiała iść. Wózek troszkę pomagał ale było ok. Zasługa z ubiegłorocznych wakacji to dobrowolne rozstanie z wózkiem !
|
|
|
Wysłano: 2008-08-20 11:09:00
Nasza Nalka ma teraz 2 latka i sporo już drepta, po górach nie bo jeszcze jej nie wzieoiśmy ale po wzgórzach jurajskich jak najbardziej. Ma bardzowytrzymałe nóżki i wózek jej właściwie nie byłby potrzebny ale nam jest, bo z nią takiproblem że nie che słuchac i biega wszędzie tylko nie tam gdzie wiedzie szlak lub ścieżka :) Więc w ostateczności ląduje w wózku i jest spokój
|
|
|
Wysłano: 2008-08-20 15:03:46
Nasza Ania ma teraz 3 latka ale jest posłuszna i idzie tam gdzie my czego nie można powiedzieć o starszej córce. Kłopot polega na tym ,że ma 11lat i we wózku już jej nie mogę uwięzić :) A tak naprawdę to dwa lata temu narobiła nam takiego stracha ,że ja myślałam że padnę na zawał. Zaraz po przyjeżdzie do Irlandii wybraliśmy się na słynne irlandzkie Cliffs of Moher. Pogoda była piękna co jest tu żadkością. Teren jest zabezpieczony betonowymi barierami i dochodzi się żwirową aleją. Że Ania była mała wlekliśmy ze sobą wózek szło to mozolnie i Sonia nas wyprzedziła. Po przyjściu na miejsce nigdzie jej nie było.Dopiero po chwili ją wypatrzyłam daleko za barierami gdzie nie wolno chodzić. Po prostu poszła dalej ścieżką wzdłuż klifu a potem położyła się na trawie jak robili to inni głupcy i zaglądała w trzystumetrową przepaść. Nie mogłam na to patrzeć bo wiem ,że prawie co tydzień w taki nierozważny sposób ginie tam człowiek zdmuchnięty porwistym i nagłym podmuchem.
|
|
|
Wysłano: 2008-08-20 16:10:22
No nieźle ! Na szczęście dobrze się skończyło, Nala też będzie właśnie z tych, co to swoje ścieżki mają i nikogo nie słuchają :)
|
|
|
Wysłano: 2008-10-09 17:24:08
Dziękuję za zaproszenie do grona znajomych :-)pozdrawiam!
|
|
|
Wysłano: 2008-11-06 10:22:14
Dziękuję za zaproszenie do znajomych, widzę że ostro podróżujesz :)
Pozdrawiam i życzę ciekawych wypraw.
|
|
|
Wysłano: 2009-07-20 22:43:49
Witaj Darku! Chciałam wyjaśnić pewną sytuację, o którą zapytałeś mnie dawno temu. Na moim forum napisałeś:
"Wymienione przez ciebie miejsca są dość ciekawe i intrygujące, jednak pewna myśl nie daje mi spokoju - czy tyle atrakcji da się realnie odwiedzić rowerem w ciągu jednego dnia ?
Ja potrzebował bym chyba na to co najmniej tydzień ;-)
Pozdrawiam."
Otóż da się odwiedzić te miejsca rowerem w ciągu jednego dnia. Wiem to z doświadczenia. Jednak trzeba mieć naprawdę dobrą kondycję. Miejsca te są niezmiernie ciekawe i niektórzy potrzebują więcej czasu, żeby je dobrze poznać. Dlatego można wziąć ze sobą namiot i przespać się po drodze na jakimś polu, bądź w hotelu. Ja jednak jestem w tych miejscach bardzo często i dla mnie wystarczy niecały dzień, żeby wszystko zwiedzić. Przyznaję, że wycieczka jest męcząca, ale jednak warta tego wysiłku.
Pozdrawiam! ;)
|
|
|
Wysłano: 2009-07-21 11:16:43
Wyjaśnienie przyjęte :)
Jeżeli atrakcje przez ciebie opisane są ci tak bliskie i znajome to nie dziwię się że możesz je odwiedzać w tak szalonym jak dla mnie tempie.
Ja osobiście potrzebowałbym na tak wyczerpującą wycieczkę o wiele więcej czasu, aby móc rozkoszować się do woli tymi przepięknymi miejscami.
|