Strumień mnie zadziwia bogactwem wydarzeń. To chyba zasługa władz gminy. Zdjęcia sztucznych ogni całkiem, całkiem. Pozdawiam.
Kolejne atrakcje, które tam czekają będą na pewno w Niedzielę Palmową i w wielkim tygodniu.
Fajne Stasiu, ciekawe. Ty zawsze coś w okolicy odnajdziesz watego odwiedzenia! pozdrawiam:)))
Wiesz, tak naprawdę Strumień odkryłem na nowo dzięki Danusi, o czym już kiedyś pisałem. Pozdrawiam
Tak, tak Stasiu, Danusia tam szopkę odwiedzić była:)))
Próbka tej trasy na nowym miejscu:
http://moje-wedrowki.blogspot.com
Własny blog. Będę zaglądał.
Będzie mi bardzo miło, a szczerze mówiąc liczyłem na to i Ci bardzo dziękuję. Pozdrawiam
W ten oto sposób moja podobizna (chociaż bokiem) znalazła się w prasie, a konkretnie w najnowszym "Głosie Ziemi Cieszyńskiej". Za to moich znajomych można już rozpoznać po twarzy.