Danusiu, tak naprawdę to były dobre warunki, bo mimo wszystko mieliśmy dużo słońca, choć na zdjęciach może aż tak tego nie widać. Jedynie w miejscach, gdzie nam zależało, żeby było ładnie ze względu na widoki, to jak na przekór, akurat tam szliśmy w chmurach, bądź przy opadach atmosferycznych. Ale to tak musiało być, żeby pozostał jakiś niedosyt, żeby tam była potrzeba powrotu. I to jest piękne w wędrowaniu, że napotyka się stałe zmiany i za każdym razem jest inaczej.
Dzięki za "kciuki" i za sympatię, którą zresztą odwzajemniam. A z tą skałą? Skoro dama chce robić eksperymenty i na nią wychodzi przy niesamowicie silnym wietrze, to trzeba o damę zadbać, aby z tą skałą nie runęła. Hahaha